Wynik grupy Stalexportu za 2002 r. jest o 140 mln zł gorszy od tego, który wykazała spółka-matka. Na jej stratę w wysokości 270 mln zł miało głównie wpływ utworzenie wysokich odpisów aktualizujących. - Konsekwencją sprzedaży akcji Huty Ostrowiec i postawienia jej w stan upadłości było wyłączenie tej firmy z konsolidacji i rozliczenie w skonsolidowanym sprawozdaniu odpisów aktualizujących i rezerw na aktywa huty. Skutki tego są widoczne w stratach nadzwyczajnych. Ich wysokość przekroczyła w ubiegłym roku ponad 180 mln zł - powiedział Marek Cywiński, dyrektor biura strategii Stalexportu.

Spółka chce docelowo zająć się tylko handlem wyrobami stalowymi. Sprzedała już akcje kilku hut. Kontroluje jeszcze ponad 90% kapitału Ferrostalu Łabędy, spółki powstałej po połączeniu Elstalu Łabędy z Ferropolem, które tydzień temu zarejestrował sąd. Firma produkuje m.in. pręty zbrojeniowe i dostarcza wsad do innych zakładów. - To ostatnia nasza spółka produkcyjna. Szukamy dla niej inwestora. Przy sprzedaży udziałów chcemy rozwiązać również kwestię naszych wierzytelności wobec Ferrostalu - powiedział dyrektor M. Cywiński. Ferrostal jest winny Stalexportowi około 100 mln zł. Kierownictwo giełdowej spółki nie chce na razie spekulować, za ile może sprzedać podmiot zależny, którego kapitał zakładowy wynosi ponad 161 mln zł.

W ramach trwającej restruktruzacji grupy Stalexport sprzedał w czwartek firmę Stok, właściciela hotelu w Wiśle. Za udziały o wartości nominalnej prawie 16 mln zł otrzymał 9 mln zł.