Reklama

Bank wyegzekwuje, PIA zagospodaruje

Zarządzanie zabezpieczeniami złych kredytów to wariant działalności, którego wybór rozważa odchodzący od budowlanki PIA Piasecki. Wbrew wcześniejszym doniesieniom prasowym, firma nie będzie obracać bankowymi wierzytelnościami.

Publikacja: 19.03.2003 08:25

"Zarząd rozważa celowość zmiany profilu działalności spółki i podjęcie działalności w zakresie nabywania i restrukturyzacji tzw. złych kredytów" - przyznały w ubiegłym tygodniu władze PIA Piaseckiego w reakcji na publikacje w prasie. Nie podały jednak szczegółów. Spółka układa się właśnie z wierzycielami.

- Rozważana jest możliwość zmiany działalności spółki PIA na zarządzanie zabezpieczeniami trudnych kredytów - powiedział wczoraj Wojciech Sośnierz, rzecznik prasowy PIA Piaseckiego. - Nie zapadła jednak jeszcze żadna decyzja, wszystko jest na etapie planów i dużo zależy od banków, z którymi prowadzimy rozmowy - dodał. Jak zapewnia, budowlana spółka nie planuje prowadzenia windykacji długów ani obracania bankowymi wierzytelnościami. Mogłaby jedynie kupować od banków po atrakcyjnej cenie składniki majątku byłych dłużników i w oparciu o nie realizować nowe projekty.

Dlaczego nie decyduje się na obrót wierzytelnościami bankowymi? Doświadczenia agencji obracających długiem wskazują, że nie jest to opłacalny biznes. Agencja Obrotu Wierzytelnościami Kinkel i Masłowski bankową wierzytelność kupiła raz w 1994 roku. W ogólnopolskim przetargu zorganizowanym przez PKO BP za ponad milion złotych nabyła wierzytelność Papierni Myszków.

- Do tej pory na rynku obrotu wierzytelnościami nie ma firmy, która żyłaby z restrukturyzacji tzw. "złych kredytów". Wynika to zarówno z ograniczeń prawnych, jak i realnych możliwości egzekucji tego rodzaju należności - tłumaczy Julian Kinkel, współwłaściciel AOW Kinkel i Masłowski.

- Po pierwsze, zakup należności banku nie oznacza, że na nabywcę przechodzi prawo do korzystania z tak zwanego bankowego tytułu wykonawczego, dzięki któremu wierzyciel nie musi wytaczać procesu dłużnikowi, a na klauzulę wykonalności czeka maksymalnie 3 dni - wyjaśnia.

Reklama
Reklama

Zdaniem J. Kinkela, aby ocenić celowość działalności firm na rynku wierzytelności bankowych, należy również wziąć pod uwagę rodzaj zabezpieczenia kredytów. - W przypadku przedsiębiorstw są to najczęściej nieruchomości, choć ruchomości takie jak maszyny, linie produkcyjne nie należą do rzadkości. W przypadku "złych kredytów" windykacja długu polega głównie na przejęciu i upłynnieniu tych części majątku. O ile lokale przemysłowe są najprostsze do zbycia, to pozostałe elementy można określić jako zabezpieczenie czysto psychologiczne - ostrzega Julian Kinkel.

W ubiegłym tygodniu prasowe doniesienia spowodowały wzrost kursu PIA Piaseckiego o ponad 34%, do 0,35 zł. Na wczorajszym zamknięciu za akcje spółki płacono 0,31 zł.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama