Jednostka zajmująca się działalnością inwestycyjną oraz obsługą przedsiębiorstw miała w zeszłym roku najgorsze wyniki w całym Dresdner Banku. Jej strata przed opodatkowaniem osiągnęła 2 mld euro, wobec 978 mln euro rok wcześniej. Wpływy spadły o 22%, do 3,9 mld euro, podczas gdy koszty zdołano ograniczyć o 16%, do 3,6 mld euro. Na każde 1000 euro wpływów wydano 1062 euro, wobec 868 euro w całym banku. W tej sytuacji zwrot z kapitału akcyjnego wyniósł minus 36,3%.

W bankowości inwestycyjnej, którą zajmuje się Dresdner Kleinwort Wasserstein, złe rezultaty były efektem złej koniunktury na rynku akcji oraz małego popytu na usługi doradcze. Tymczasem trudna sytuacja gospodarcza wyraźnie zwiększyła ryzyko związane z udzielaniem kredytów. Dlatego odpisy na pokrycie złych długów musiano zwiększyć o 47%, do 1,6 mld euro.

18-proc. spadek aktywów Dresdner Banku do 413,4 mld euro sprawił, że w końcu 2002 r. znalazł się on na czwartym miejscu w niemieckiej bankowości. Wyprzedził go Commerzbank z aktywami wynoszącymi 422,1 mld euro.

Usiłując przywrócić rentowność, zarząd postanowił zwolnić 11 tys. pracowników, co powinno do 2004 r. zredukować koszty o 2 mld euro. Dresdner Kleinwort Wasserstein zmniejszył od maja personel o jedną czwartą i zaoszczędził w zeszłym roku 700 mln euro, a w tym roku zamierza ograniczyć koszty o dalsze 500 mln euro. Zwolniona ma być też trzecia części personelu, który udziela kredytów przedsiębiorstwom.

Dresdner Bank zamierza w 2003 r. wyjść ze strat na poziomie operacyjnym. Będzie to jednak zależeć od sytuacji gospodarczej oraz koniunktury na rynku kapitałowym.