- Nie chcę paraliżować działalności spółki. Staram się odejść w taki sposób, żeby firma mogła bez zakłóceń dalej funkcjonować beze mnie - przyznaje Kazimierz Adamczyk, szef EuRoPol Gazu. K. Adamczyk wystosował 31 marca pismo do Polskiego Górnictwa Naftowego i Gazownictwa. Napisał w nim, że chciałby, aby walne zgromadzenie akcjonariuszy EuRoPol Gazu, które zaplanowane jest na 17 kwietnia, przegłosowało zmiany w zarządzie spółki. - O zamiarze odejścia poinformowałem właścicieli spółki już 27 lutego na walnym zgromadzeniu - twierdzi K. Adamczyk.
Statut mówi, że przewagę w zarządzie firmy powinna mieć strona polska. Obecnie zasiada w nim dwóch Rosjan i dwóch Polaków. Przewaga strony polskiej polega na tym, że decydujący głos ma prezes. Jeżeli odejdzie, to, zgodnie ze statutem, firma nie będzie mogła do czasu powołania nowego szefa podejmować istotnych decyzji.
Jako powód odejścia K. Adamczyk wymienia przede wszystkim konflikt między interesami akcjonariuszy a interesem spółki. - Bardzo trudno prowadzi się sprawy firmy w takiej sytuacji - twierdzi. K. Adamczyk. Główni udziałowcy EuRoPol Gazu to Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo oraz rosyjski Gazprom, które mają po 48% akcji. 4% należy do spółki Gas Trading. 36% akcji ostatniej z wymienionych firm należy do Bartimpeksu, będącego własnością Aleksandra Gudzowatego. Zarówno PGNiG, jak i Gazprom chciałyby jak najmniej płacić za przesył gazu. Z drugiej strony jednak są właścicielami EuRoPol Gazu, który chce stosować wyższe stawki, żeby zarabiać. Najważniejszym źródłem przychodów EuRoPol Gazu jest bowiem opłata za przesyłanie gazu. Płacą ją właśnie PGNiG, dla którego gazociąg jamalski transportuje ok. 3 mld m sześć. gazu rocznie, oraz Gazprom przesyłający swój gaz tranzytem do Niemiec (obecnie ok. 17 mld m sześc. rocznie).
EuRoPol Gaz jest bardzo zadłużony. Na koniec 2002 r. zobowiązania długoterminowe wynosiły ponad 5 mld zł. Zostały zaciągnięte głównie na budowę gazociągu jamalskiego. Tymczasem ostatnie WZA spółki przyjęło biznesplan, który zakłada redukcję stawek z obecnych 2,74 dolarów (za transport 1000 m sześc. gazu na odcinku 100 km) do 1,55 dolarów w 2006-2013 roku i później do 1 dolara. Opłaty te wynikają z zapisów z lutowego porozumienia między Polską a Rosją w sprawie dostaw gazu ziemnego.
Jak powstał EuRoPol Gaz