Według zarządu Mostostalu układem mogą być objęte długi o wartości kilkudziesięciu milionów złotych. Na koniec 2002 r. zadłużenie krótkoterminowe zabrzańskiej spółki wyniosło 154 mln zł. - Przedłużająca się procedura dotycząca rozpoczęcia postępowania układowego źle wpływa na kondycję spółki i jej postrzeganie wśród klientów. Mimo to liczymy, że do końca roku układ zostanie zawarty, a sąd w ciągu najbliższych tygodni otworzy postępowanie - mówi prezes Suchnicki. Mostostal chce przynajmniej 40-proc. redukcji zobowiązań.
Na układ nie będzie czekał Bank Millennium. W czwartek Mostostal poinformował, że 16 kwietnia upłynął termin wypowiedzenia kredytów udzielonych przez tę instytucję. - Bank Millennium był jednym z naszych największych kredytodawców i jak dotychczas współpraca z nim układała się bardzo dobrze. Dzięki zawarciu porozumienia z Kredyt Bankiem i umowy generalnego wykonawstwa UNI Centrum, nasza sytuacja jest znacznie lepsza niż miesiąc temu, tj. wówczas gdy Millennium zawiadomiło nas o wypowiedzeniu umów kredytowych. Stąd uważamy, że możliwy jest kompromis zadowalający spółkę i bank. Nadal będziemy rozmawiać na ten temat - mówi nam Paweł Gaworzyński, rzecznik prasowy Mostostalu Zabrze.
Spółka ma jeszcze kredyty w Banku Handlowym (kilkanaście milionów złotych) i Banku Śląskim (kilka milionów). Stara się również o nowe pożyczki.
- Negocjacje z innymi bankami mające na celu zasilenie spółki w gotówkę są zaawansowane - dodaje rzecznik.
Mostostal liczy, że kondycję finansową poprawi pozyskanie środków z kilku transakcji kapitałowych. Chce m.in. sprzedać swoją najlepszą spółkę z grupy - Przedsiębiorstwo Robót Inżynieryjnych z Katowic (posiada 32,7% akcji, a 19% jest zastawionych w BGŻ). Według prezesa Suchnickiego, do transakcji może dojść przed końcem czerwca .