Długi Huty Ferrum sięgają ponad 110 mln zł. Zaciągane były pod koniec lat 90., w związku z dużymi inwestycjami (linia do produkcji rur zgrzewanych prądami wysokiej częstotliwości). Spółka od wielu miesięcy ma jednak kłopoty z płynnością i nie obsługuje zadłużenia. Porozumienie z wierzycielami jest niezbędne, aby mogła przetrwać. Na razie udało się jej dogadać z największym akcjonariuszem i wierzycielem - ING BSK. Chodzi o kredyty bankowe oraz gwarancje na kwotę 61,5 mln zł. Część wierzytelności banku została już wcześniej zgłoszona do postępowania układowego Ferrum (w sumie ponad 11 mln zł, z czego 5,5 mln zł do umorzenia). Teraz dodatkowo zgłoszone zostaną do niego długi o wartości ponad 9,2 mln zł. Układ ma objąć ponadto 15 mln zobowiązań Huty wobec kontrahentów. Spółka proponuje ich 40-proc. redukcję. Prawomocne zakończenie postępowania jest warunkiem wejścia w życie umowy z bankiem.
Zgodnie z porozumieniem z ING BSK, zadłużenie w wysokości prawie 9,5 mln zł zostanie skonwertowane na akcje. W efekcie bank, który już jest największym akcjonariuszem spółki i kontroluje 28,5% kapitału, miałby zwiększyć zaangażowanie do 49,66%. Część zobowiązań (13,75 mln zł) zostanie zamieniona na obligacje pięcioletnie, nieoprocentowane, które zostaną objęte przez bank po cenie równej wartości nominalnej. Reszta - 25,96 mln zł - zostanie zamieniona na zadłużenie długoterminowe. Nie wiadomo jeszcze, na jakich warunkach.
Aby porozumienie weszło w życie potrzebna jest zgoda walnego. Ferrum zamierza zwołać WZA do 30 czerwca 2003 r. Trwają jeszcze rozmowy z dwoma innymi dużymi wierzycielami spółki - BOŚ i Wojewódzkim Funduszem Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej z Katowic.