Stalexport oferował od ponad 86 do 106 mln papierów po wartości nominalnej wynoszącej 2 zł w zamian za redukcję części długu. - Decydując się na objęcie akcji, wierzyciele pozwolili złapać spółce kolejny oddech. Firma będzie mogła powoli zwiększać sprzedaż i spłacać pozostałe zobowiązania - powiedział Marek Cywiński, dyrektor biura strategii Stalexportu.

Katowicka spółka, zajmująca się handlem wyrobami stalowymi, ze względu na problemy ze spłatą zadłużenia musiała w połowie 2002 r. zawrzeć układ z wierzycielami. Zgłosiła do niego prawie 610 mln zł zobowiązań. Uzyskała 40-proc. redukcję długu, a 25% musi spłacić w ratach, w ciągu pięciu lat. Po konwersji pozostałej części zobowiązań na kapitał radykalnie zmieni się jej akcjonariat. Największym inwestorem będzie Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej z udziałem około 16,7%. Europejski Bank Odbudowy i Rozwoju, który obecnie ma prawie 30% kapitału Stalexportu, będzie kontrolował tylko 3,7%.

- Przestrzegamy naszych nowych akcjonariuszy przed szybką sprzedażą walorów z myślą o odzyskaniu części środków. Wierzymy, że wartość firmy będzie rosła. Wyniki za I kwartał są zadowalające - powiedział dyrektor M. Cywiński.