Elektrim przejmując w 1999 r. rolę inwestora strategicznego w Zespole Elektrowni Pątnów-Adamów-Konin zobowiązał się do przeprowadzenia inwestycji obejmującej budowę nowego bloku energetycznego (projekt pod nazwą Pątnów II). Sfinansowaniu jej miał służyć m.in. kredyt konsorcjalny o wartości 392 mln USD. Ze względu na kłopoty finansowe giełdowej spółki został on jednak wypowiedziany w maju ubiegłego roku. Od tego czasu warszawski holding stara się złożyć kolejne konsorcjum banków. Jak na razie bezskutecznie.
- Poziom zaawansowania prac w ZE PAK przekroczył 40%. Na maj i czerwiec przypadały jednak znaczące inwestycje, na które nie mamy pieniędzy. W związku z tym podjęliśmy decyzję o zawieszeniu kontraktu - powiedział nam Wojciech Janczyk, prezes Elektrimu. Stwierdził jednocześnie, że spółka zakłada, iż problem finansowania powinien zostać rozwiązany pod koniec czerwca. Ewentualne opóźnienie oznaczałoby, że PAK nie będzie mógł oddać giełdowej spółce 32 mln euro, które z kolei Elektrim musi w czerwcu spłacić obligatariuszom. - Jesteśmy przygotowani na taki scenariusz. Zobowiązania wobec posiadaczy obligacji jesteśmy w stanie spłacić ze środków własnych - zapewnił prezes Janczyk.
Z kwestią zorganizowania kredytu dla ZE PAK związana jest ściśle sprzedaż przez Elektrim udziałów w Elektrimie Megadex, firmie będącej głównym wykonawcą projektu Pątnów II. - Ewentualny inwestor dla tej firmy wybrany zostanie w porozumieniu z bankami, które udzielą pożyczki - wyjaśnił W. Janczyk.
Niezrealizowanie inwestycji Pątnów II dla Elektrimu oznaczałoby konieczność zapłacenia Skarbowi Państwa bardzo wysokiego odszkodowania. Na zamknięcie projektu warszawski holding ma jednak czas do 2005 r.