W piątek Piotr Czyżewski, minister skarbu państwa, spotkał się z Janem Kurylczykiem - wojewodą pomorskim, Janem Kozłowskim - marszałkiem województwa pomorskiego i Pawłem Olechnowiczem - prezesem Rafinerii Gdańskiej. Na spotkaniu omówiony został sposób rozwoju Grupy Lotos, za którym optują zarówno prezes Rafinerii Gdańskiej, jak i przedstawiciele władz samorządowych. - Przedstawiliśmy ministrowi skarbu naszą koncepcję rozwoju Grupy Lotos, która jest najlepszym wariantem na wzrost wartości Rafinerii Gdańskiej - stwierdził Paweł Olechnowicz. - Dla województwa pomorskiego będzie najlepiej, gdy kierownictwo firmy pozostanie w Gdańsku - dodała Anna Dyksińska, rzecznik wojewody pomorskiego.
Władze województwa pomorskiego i zarząd Rafinerii Gdańskiej dążą do utworzenia grupy kapitałowej, do której włączone zostaną trzy rafinerie południowe (Czechowice, Glimar i Jasło) i Petrobaltic, zajmujący się wydobyciem ropy naftowej z Morza Bałtyckiego. Grupa miałaby wejść na warszawską giełdę. Rafineria Gdańska mimo opóźnień w prywatyzacji, systematycznie poprawia wyniki finansowe. W zeszłym roku na poziomie netto zarobiła 100 mln zł, za pierwszy kwartał tego roku wynik ten wyniósł 60 mln zł. Spółka opracowała projekt budowy instalacji zgazowania ciężkich pozostałości po przerobie ropy naftowej (IGCC), który zostanie zrealizowany w ramach umowy offsetowej. Wartość projektu szacowana jest na co najmniej 500 mln USD.
O zakup nadmorskiego koncernu stara się konsorcjum brytyjskiego Rotch Energy i PKN Orlen. Rotch otrzymał wyłączność na negocjacje przeszło dwa lata temu. Zmieniał w tym czasie partnerów. Przed PKN Orlen w konsorcjum z Rotchem występował rosyjski Łukoil, który kilka dni temu oficjalnie poinformował, że zamierza wrócić do rozmów z polskim rządem na temat prywatyzacji Rafinerii Gdańskiej.