Reklama

Bezmyślność polskich polityków sięgnęła zenitu

Z Krzysztofem Rybińskim, głównym ekonomistą BPH PBK, rozmawia Jacek Sobala

Publikacja: 15.05.2003 09:19

Ministerstwo Finansów zamierza obciążyć firmy, które po wejściu Polski do Unii będą chciały jako podatnicy VAT działać na rynku wspólnoty, obowiązkiem wpłaty kaucji gwarancyjnej w wysokości 400 tys. zł. Przedsiębiorstwom ten pomysł się nie podoba, a Panu?

Też mi się nie podoba, dlatego że musimy firmom stwarzać warunki jak najszybszego rozwoju, także eksportu. A jeżeli firma na starcie, przy planach wejścia na rynek europejski musi wyłożyć 400 tys. zł i wpłacić je na jakiś rachunek, żeby tam te pieniądze leżały, albo dać gwarancję bankową, co się wiąże z kosztami, to nie będzie to stanowiło zachęty dla tych firm.

Kto ostatecznie naprawi polskie finanse? Kto ma lepszy plan - minister Hausner czy wicepremier Kołodko?

Obserwuję debatę między obu panami ministrami i tak się zastanawiam, gdzie leżą różnice między ich programami. I wydaje mi się, że one polegają na tym, że jeden minister mądrze mówi i niemądrze robi, a drugi niemądrze mówi i mądrze robi.

Który jest który?

Reklama
Reklama

Ten, który mądrze mówi, a niemądrze robi, to minister finansów. Bo on mówi bardzo mądrze - Polska powinna ograniczać deficyt budżetowy, wydatki, powinna obniżać podatki, powinna szybko wejść do strefy euro. Bardzo mądrze mówi, to miód na serce analityka. No ale niemądrze robi, bo jednocześnie przedstawia projekt budżetu na przyszły rok, w którym deficyt wg kryteriów Unii Europejskiej rośnie z 4,1 do 4,8% PKB. Czyli mówi jedno, a robi drugie. Z kolei minister Hausner robi bardzo mądrze, bo szykuje kilka bardzo ciekawych pomysłów, które pozwolą wykorzystać środki unijne w celu aktywizacji zawodowej Polaków, co jest bardzo potrzebne. Ale z kolei niemądrze mówi, no bo radzi nie spieszyć się do euro, chce wprowadzić impuls popytowy do gospodarki, a to jest ostatnia rzecz, która jest nam teraz potrzebna.

Co Pan sądzi o idei wprowadzenia w Polsce podatku liniowego?

Świetny pomysł, bo badania i teoretyczne, i empiryczne pokazują, że niskie proste podatki wspierają wzrost gospodarczy. Tak naprawdę można by było ten podatek liniowy wprowadzić nawet tak, że byłby on pobierany u źródła, zniknęłyby PIT-y, można by było zmniejszyć zatrudnienie w administracji skarbowej. Bardzo dobry pomysł.

Jak Pan ocenia plan wykorzystania w przyszłym roku 9 mld złotych z rezerwy rewaluacyjnej NBP na opłacenie składki członkowskiej w Unii? To też jest jeden z kolejnych takich pomysłów.

Od siedmiu lat mniej więcej obserwuję polską gospodarkę codziennie. Z tego żyję i obserwowałem, jak co roku były odkładane reformy finansów publicznych. Ale mówiłem sobie tak: no dobrze, przyjdzie ten rok wejścia Polski do Unii i wtedy te reformy trzeba będzie zrobić. Po prostu te wydatki, które trzeba będzie ponieść, żeby skorzystać na członkostwie w Unii Europejskiej na współfinansowanie projektów unijnych czy składkę, zmuszą do dokonania reformy. No i przychodzi ten rok wielkiej szansy dla nas. I co się dzieje? Zero reform, tylko drukujemy dziesięć miliardów złotych. Okazuje się, że bezmyślność polityków sięgnęła zenitu. To jest jedyna szansa w naszej historii. Drugi raz do Unii nie będziemy wchodzić, i drugi raz rząd nie będzie miał takiej możliwości, żeby wyjść do obywateli i powiedzieć - słuchajcie, zaciśnijmy trochę pasa, bo tam na stole leży, w perspektywie dziesięciu lat, siedemdziesiąt pięć miliardów euro, po które możemy sięgnąć.

Wczoraj w Brukseli Grzegorz Kołodko wyraził wolę wprowadzenia Polski do strefy euro w 2007 roku. Czy to jest realne?

Reklama
Reklama

Nie, to nie jest realne, to jest utopia. Wejście Polski do strefy euro w roku 2007? W 2017 - to jest możliwe.

(tekst rozmowy radiowej

nie był autoryzowany)

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama