Jutro odbędzie się posiedzenie rady nadzorczej Ciechu. Na spotkaniu ma zostać podjęta decyzja o zatwierdzeniu sprawozdania finansowego za zeszły rok. Grupa kapitałowa Ciechu zarobiła wówczas na poziomie netto 8 mln zł przy przychodach ze sprzedaży w wysokości 1,9 mld złotych (dane przed audytem). Po pierwszym kwartale przychody skonsolidowane wyniosły prawie 0,5 mld zł, zaś zysk netto zamknął się kwotą ponad 34 mln zł.

Na pytanie o obecną wartość Ciechu, prezes L. Klinkosz nie umie dokładnie odpowiedzieć. - Jeżeli spółka jest notowana publicznie, to wtedy jest ją łatwo wycenić. W przypadku Ciechu taka wycena nie jest prostą sprawą. Z ostatniego raportu PricewaterhouseCoopers wynika, że wynosi ona około 430 mln zł - mówi L. Klinkosz.

Ludwik Klinkosz zarządza firmą drugi rok. Jego zdaniem, firma w pierwszym etapie restrukturyzacji zdołała przede wszystkim poprawić wyniki finansowe. - Udało nam się odwrócić spadkowy trend przychodów ze sprzedaży - twierdzi L. Klinkosz. Obecnie w firmie wdrażany jest drugi etap naprawczy, zakładający wzrost wartości firmy, poprzez np. próbę sprzedaży wyżej przetworzonych produktów, a także szukanie nowych rynków zbytu.

Chemiczny holding zamierza w przyszłym roku kupić pakiet akcji Sody Krymskiej, spółki prywatyzowanej przez ukraiński rząd. - Złożyliśmy już stosowne dokumenty w tej sprawie - deklaruje prezes Ciechu. Zaznacza jednocześnie, że polska spółka zamierza kupić około 40% akcji ukraińskiej firmy.