Zysk netto Lenteksu za ubiegły rok wynosi 4,48 mln zł. Na dywidendę, jak wynika z projektów uchwał na walne, miałoby pójść 4 438 tys. zł. Dodatkowo z kapitału rezerwowego, tworzonego na zakup akcji w celu umorzenia, spółka miałaby przekazać na ten cel ponad 190 tys. zł. Ponadto, do akcjonariuszy miałoby trafić ponad 603 tys. zł niepodzielonego zysku z lat ubiegłych. W sumie chodzi więc o kwotę ponad 5,2 mln zł, czyli 0,83 zł na akcję.
Dzień ustalenia prawa do dywidendy przypadałby 8 sierpnia, wypłata miałaby nastąpić 1 września. Zarząd podjął w tej sprawie decyzję jednogłośnie. Rada nadzorcza zaakceptowała wniosek zarządu.
Wszystko jest więc teraz w rękach udziałowców. Walne zbierze się 30 maja. Biorąc jednak pod uwagę fakt, że w akcjonariacie dominują NFI, przede wszystkim z grupy BRE, fundusze emerytalne oraz Towarzystwo Finansowe Silesia zasilone akcjami spółki przez Skarb Państwa, można przyjąć, że decyzja walnego będzie pozytywna. - Rzeczywiście, nie spodziewamy się w tym przypadku niespodzianek - mówi Jerzy Kusina z zarządu Lenteksu.
To jednak nie koniec. Pod obrady walnego trafi bowiem także propozycja wypłaty dywidendy ze specjalnego funduszu. Decyzja o jego utworzeniu została podjęta pod koniec listopada ubiegłego roku. Miał być zasilony jednorazowo kwotą 15 mln zł z kapitału zapasowego. Projekty uchwał na najbliższe walne wskazują jednak, że akcjonariusze mieliby otrzymać z niego w sumie 10 527 tys. zł, czyli 1,67 zł na papier. Termin wypłat miałby być identyczny jak przy "zwykłej" dywidendzie. Aby propozycja weszła w życie, nie wystarczy zgoda większości akcjonariuszy. Rzecz w tym, że decyzja o utworzeniu funduszu dywidendowego została zaskarżona do sądu. Sprzeciwił się jej jeden z inwestorów indywidualnych. Sąd nie rozstrzygnął jeszcze sporu, ale zabezpieczył powództwo, ustalając, że uchwała w sprawie funduszu nie może być wykonana do czasu, kiedy zapadnie ostateczny wyrok. Jeżeli więc sąd uwzględni powództwo, decyzja o przeznaczeniu ponad 10,5 mln zł na ekstradywidendę straci moc. Jeśli sąd oddali pozew, akcjonariusze dostaną więcej pieniędzy. Dlaczego w grę wchodzi 10,5, a nie 15 mln zł? - Braliśmy pod uwagę różne interpretacje prawne. Proponowana kwota, w naszej ocenie oraz w ocenie prawników, nie powinna budzić żadnych kontrowersji - wyjaśnia dyrektor Kusina.
Podział znowu pod rozwagę