Bank postanowił nie udzielać informacji o wysokości swojego zaangażowania, zasłaniając się tajemnicą bankową. Również Glimar nie ujawnił nam wysokości kredytu. Z nieoficjalnych informacji wynika, że kredyt BPH PBK dla rafinerii jest niższy niż wcześniej przypuszczano i ma wartość kilkunastu milionów euro. Według dotychczasowych szacunków, zaangażowanie kredytowe miało wynosić 45 mln euro. Glimar ma poważne kłopoty finansowe, które spowodowały, że wstrzymał inwestycje o wartości 110 mln euro.

- Zaangażowanie kredytowe BPH PBK w finansowanie Rafinerii Glimar wzbudziło zaniepokojenie na rynku. Być może jednak spółce uda się obronić przed bankructwem ze względu na to, że należy ona pośrednio do Skarbu Państwa - uważa Marcin Materna, analityk DM Millennium. Uważa on, że utworzenie rezerw na zaangażowanie w rafinerii może spowodować obniżenie zysku spółki już w II kwartale tego roku.

W I kwartale grupa BPH PBK osiągnęła dobre wyniki na tle sektora bankowego. Zysk netto wyniósł 104,3 mln zł, co oznacza wzrost prawie o 80% w porównaniu z tym samym okresem ub.r. Duży udział miał w tym zysk netto ze sprzedaży akcji PolCardu, który wyniósł 28 mln zł. Jednak nawet gdyby wyłączyć tę transakcję, to wynik spółki w porównaniu z zeszłym rokiem był wyższy. Przedstawiciele spółki na początku maja twierdzili, że wyniki banku za I kwartał dają szansę na wzrost zysku w tym roku (grupa BPH PBK osiągnęła w 2002 roku 147,8 mln zł zysku netto). Bank w I kwartale informował, że osiągnął poprawę jakości kredytów. Saldo rezerw banku spadło bowiem w porównaniu z tym samym okresem ub.r. prawie o 40%. Udział należności zagrożonych zmniejszył się natomiast do 21,3%, z 22,1% na koniec I kwartału 2002 roku. W dużej mierze poprawa ta była skutkiem wzrostu wolumenu nowych kredytów o 6,6% w ciągu trzech pierwszych miesięcy tego roku.

Informacje o kłopotach BPH PBK z kredytem udzielonym Rafinerii Glimar spowodowały na otwarciu notowań spadek kursu banku o 2,6%. Na zamknięciu rynku walory spółki wzrosły o 0,20%.