Biznesplan krakowskiej spółki, jednej z największych w naszym kraju firm odzieżowych, zakłada, że w latach 2003 - 2005 spłaci ona 30 mln zł długów. Na bieżąco będzie regulować odsetki od całości zobowiązań oraz będzie osiągać zysk netto. Założenia zostały przedstawione wierzycielom-instytucjom finansowym oraz zaakceptowane przez radę nadzorczą (jedną z dwóch działających w firmie). Zgodnie z biznesplanem, najważniejsze zadania przedsiębiorstwa to osiągnięcie porozumienia z wierzycielami, zakończenie likwidacji projektu Artisti Italiani (sieć salonów sprzedających odzież pod tą marką) i rozwijanie detalicznej sieci sprzedaży marek Vistula i Lantier.
Zgodnie z prognozą, dodatni wynik netto miałby być osiągnięty już w tym roku. Vistula zapewnia, że sprzedaż odzieży pod jej własną marką jest rentowna. Spółka ostro tnie koszty. Pozbyła się też nierzetelnych kontrahentów. - Nie spodziewamy się w tym roku dużych zysków, chodzi raczej o wynik zbliżony do zera lub na niewielkim plusie - wyjaśnił prezes Michał Wójcik. Rezultaty za I kwartał wskazują, że realizacja planów nie będzie łatwym zadaniem. W tym czasie spółka poniosła bowiem ponad 3,5 mln zł straty netto. Ujemny był już jej wynik na sprzedaży. Wprawdzie duży wpływ na to miała strata wygenerowana przez sieć Artisti Italiani, ale nawet likwidacja tego przedsięwzięcia nie rozwiązuje wszystkich problemów Vistuli. - Wyniki za I kwartał w 95% były jednak zgodne z biznesplanem - zapewnił prezes Wójcik.
Podstawowy warunek realizacji prognoz to zawarcie porozumienia z wierzycielami. Ma ono dotyczyć prolongaty spłaty długów. - To po prostu warunek istnienia Vistuli - stwierdził M. Wójcik. Spółka poinformowała, że od 12 do 27 maja zredukowała zobowiązania wobec instytucji finansowych o ponad 5 mln zł. - Pieniądze uzyskaliśmy głównie ze sprzedaży zapasów odzieży Artisti Italiani. Sprzedawaliśmy je ze stratą, ale zapewniło nam to gotówkę - wyjaśnił prezes. Do spłaty pozostało jeszcze około 36 mln zł, z czego 21 mln zł to zobowiązania kredytowe, a reszta - z tytułu weksli wystawionych w związku z realizacją projektu Artisti Italiani.
Spółka otrzymała pisemne oświadczenia od BPH PBK, BRE Banku i WestLB o wstrzymaniu przez nie wszelkich działań egzekucyjnych z tytułu wymagalnych wierzytelności kredytowych bądź wekslowych. Stanowiska w tej sprawie nie określił Bank Zachodni WBK. Wierzyciele zadeklarowali także gotowość do prowadzenia dalszych negocjacji na temat restrukturyzacji zobowiązań firmy. Postawili warunek - do końca czerwca firma musi wyjaśnić wszelkie wątpliwości dotyczące składu jej organów (w Vistuli nadal działają dwa zarządy: obok tego, którym kieruje M. Wójcik, jest zarząd na czele z Romanem Wenzlem), i musi to znaleźć odzwierciedlenie w rejestrze sądowym. Jest na to szansa. 12 czerwca odbędzie się zwołane przez akcjonariusza - PZU - walne zgromadzenie spółki.