Stacje hipermarketowe budzą duże emocje, zwłaszcza wśród drobnych przedsiębiorców. Na-rzekają oni na nieuczciwe praktyki, jakich, ich zdaniem, dopuszczają się hipermarkety. Ceny paliw sprzedawanych w takich obiektach doprowadzają do sytuacji, że są one czasami niższe niż ceny hurtowe, jakie proponuje PKN Orlen.
Przyciągnąć klienta
za wszelką cenę
Zdaniem PKN Orlen stacje funkcjonujące przy hipermarketach stosują praktyki ekstremalnego zaniżania cen, zbliżone w charakterze do strategii dumpingowych, w celu przyciągania klientów do stacji zlokalizowanych obok obiektów handlowych. - Ich funkcjonowanie wpływa negatywnie na cały rynek paliwowy, a nie tylko na kondycję naszych obiektów. W zakresie praktyk cenowych funkcjonowanie sieci PKN Orlen, jak i innych sieci dystrybucyjnych, monitorowane jest przez Urząd Antymonopolowy. Liczymy na to, że jako powołana do tych celów instytucja, urząd zwróci uwagę i podda szczegółowemu badaniu praktyki cenowe stacji hipermarketowych - twierdzi przedstawiciel płockiej spółki.
W przeciwieństwie do ścisłego nadzoru nad działalnością markowych sieci polskie przepisy prawne traktują hipermarketowe stacje paliw w sposób uprzywilejowany. Ich praktykom cenowym nie przygląda się Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumenta - według Urzędu, ich działalność jest na razie niewielka. Stacje przyciągają jednak tłumnie klientów, którzy przy jednorazowym tankowaniu mogą oszczędzić nawet kilkanaście złotych.