- Instrukcje dotyczące egzekucji z majątku Elektrimu nie zostały cofnięte - poinformowała osoba zbliżona do nieformalnego komitetu obligatariuszy w Londynie. Według niej, procedura nie zostanie wstrzymana, dopóki spółka nie przywróci na stanowisko Piotra Rymaszewskiego i "nie odkręci transakcji z Embudem". Operacja została przeprowadzona dwa tygodnie temu. Elektrim udzielił firmie zależnej - Elektrim Megadex - 32 mln euro pożyczki, a ta dokapitalizowała spółkę z ograniczoną odpowiedzialnością - Embud.

Jak podał zarząd Elektrimu, zajmuje się ona realizacją inwestycji w Elektrowni Pątnów. Embud udzielił pożyczki firmie ZE PAK, która z kolei zwróciła dług Elektrimowi. P. Rymaszewski odmówił podpisania się pod tą transakcją, za co został zawieszony w pełnieniu obowiązków.

Odwrócenie tej operacji z pewnością nie byłoby proste. Jak zaznaczył nasz rozmówca, obligatariusze zaakceptują również zabezpieczenie na pożyczce udzielonej przez Embud PAK-owi.

Elektrim nie odpowiedział wczoraj na pytanie, czy taki warunek postawił podczas ostatniego spotkania w Londynie powiernik obligatariuszy, firma Law Debenture. W zamian spółka wydała oświadczenie, w którym zarząd zaznaczył, że zawsze jest gotowy do wymiany poglądów z oficjalnym przedstawicielem obligatariuszy i po raz kolejny potwierdził wolę wypełnienia wszystkich zapisów porozumienia.