Przeszło 1,4 mld zł wyniosła sprzedaż Puław za ostatni rok obrotowy. Zdaniem Zygmunta Kwiatkowskiego, prezesa ZA Puławy, to rekord w dotychczasowej działalności spółki. - Wyższą sprzedaż zawdzięczamy przede wszystkim rosnącemu eksportowi. W porównaniu z poprzednim rokiem zbyt na zagraniczne rynki zwiększył się o około 35%, a do końca 2003 roku powinien wzrosnąć o dalsze 5 pkt proc. - twierdzi Z. Kwiatkowski. Firma najwięcej swoich produktów wysyła do Europy Zachodniej, na Daleki Wschód i do Ameryki Północnej i Południowej. Wartość eksportu za ostatnie 12 miesięcy wyniosła około 600 mln zł. Prezes chciałby, aby stanowiła ona połowę sprzedaży spółki. Jego zdaniem coraz lepiej wyglądają pozostałe wyniki finansowe. - Poprawa naszej kondycji finansowej to także wynik poczynionych w spółce oszczędności. Przykładowo - zwolniliśmy 400 osób, o 20% zmniejszyliśmy koszty zarządu. Dzięki temu o 100% wzrósł zysk na poziomie operacyjnym - twierdzi Z. Kwiatkowski. Ostateczne dane zostaną przedstawione za około półtora tygodnia, po publikacji sprawozdania finansowego ZA Puławy.
Pomoc publiczna
niekonieczna
Zygmunt Kwiatkowski twierdzi, że zarządzana przez niego spółka w zasadzie jest w stanie poradzić sobie z własnymi zobowiązaniami bez pomocy publicznej. - 30 czerwca spłaciliśmy kolejną ratę kredytu zaciągniętego na budowę zakładu Melamina II. Do uregulowania mamy jeszcze w związku z tą inwestycją około 47 mln euro - mówi Z. Kwiatkowski. ZA Puławy mają jeszcze 60 mln zł kredytów obrotowych oraz około 150 mln zł zobowiązań wobec Polskiego Górnictwa Naftowego i Gazownictwa - głównego dostawcy gazu, podstawowego surowca dla produkcji ZA Puławy.
Potrzebne pieniądze