Zanim przejdziemy do wydarzeń na rynku akcji warszawskiego Mostostalu w ostatnim kwartale, spróbujemy podsumować okres od zakończenia bessy (a może jej pierwszej odsłony?), czyli od jesieni 2001 r. Już w połowie ubiegłego roku kurs akcji wyczerpał potencjał wzrostowy, wynikający z poziomu 38,2-proc. zniesienia fali spadkowej z okresu 1997-2001 r. Towarzyszyło temu wiele sygnałów (złamanie na wykresie tygodniowym linii trendu wzrostowego oraz sygnał sprzedaży, płynący ze strony tygodniowej wersji MACD), zapowiadających moment korekty fali wzrostowej, która podwoiła wartość jednej akcji w ciągu 9 miesięcy - od października 2001 r. do lipca 2002 r. W wyniku korekcyjnego marszu na południe notowania spółki obniżyły się o około 25%. Pozwoliło to bykom ponownie zebrać siły i dzisiaj znów znajdujemy się na poziomie szczytów z lipca ubiegłego roku i tym samym 33-proc. zniesienia fali bessy. Przełamanie tych średnioterminowych oporów otwierałoby drogę dalszym wzrostom.
Poprawa rentowności
Ta istna karuzela jest odbiciem sytuacji fundamentalnej spółki. Zauważmy, że wykonanie fali wzrostowej z przełomu 2001/2002 zbiegło się ze znaczną poprawą wyników rynkowych i finansowych. Selekcja realizowanych kontraktów (co po części było możliwe ze względu na kłopoty konkurentów) doprowadziła do poprawy rentowności firmy. Zmiana priorytetów widoczna jest szczególnie, gdy porównamy dzisiejsze wskaźniki z sytuacją roku 2000, gdy przy historycznie najwyższych przychodach spółka wygenerowała na poziomie skonsolidowanym prawie 45 mln straty.
Tak skuteczną realizację wybranej strategii docenił rynek, podwajając od października 2001 roku wycenę akcji Mostostalu. Jednak już opublikowane wyniki za I kwartał tego roku pokazują, że taka strategia nie przynosi efektów, ponieważ rentownych kontraktów na pogrążonym rynku budowlanym jest jak na lekarstwo. Jeśli chodzi o ocenę skali przychodów, to zadziała magia liczb w postaci niskiej bazy porównawczej roku ubiegłego. Przychody na poziomie 138 mln zł oznaczają jednocześnie i wzrost o 170% w stosunku do I kwartału 2002, i spadek o 6%, gdy za bazę do porównań przyjąć I kwartał 2001 roku. Jeśli chodzi o wynik finansowy, to mamy ostrzegawczą stratę, sięgającą 3 mln zł.
Wzrost bazy porównawczej