- Wyniki skonsolidowane MCI Management za 2003 r. będą wyraźnie lepsze niż w 2002 r. - zapowiada prezes funduszu. Sprzedaż wyniosła w ubiegłym roku 37,2 mln zł, a strata netto (wynikająca po części z przeszacowania portfela) przekroczyła 16 mln zł. T. Czechowicz nie chciał jednak zdradzić, czy grupa zakończy rok na plusie. Zwrócił uwagę, że od dwóch lat wzrasta liczba spółek portfelowych, które wypracowują zyski. - W 2001 r. była to tylko jedna firma. W roku 2002 już cztery. Wyniki bieżące wskazują, że w tym roku liczba ta powinna znowu się zwiększyć - twierdzi prezes. W portfelu MCI jest obecnie 11 spółek. Po I kwartale pięć z nich: CCS, Process4e, S4E, Biprogeo i Geotec, miało zysk. T. Czechowicz uchylił się od odpowiedzi na pytanie, jak wygląda statystyka po II kwartale.

Poprawa kondycji firm zależnych to efekt ożywienia w gospodarce, ale także systematycznego rozwoju nisz rynkowych, w których działają spółki internetowe. - Wzrost na takich rynkach jak e-turystyka, rozwiązania SMS-owe czy konsulting CRM będzie w tym roku dwucyfrowy - uważa T. Czechowicz.

Inwestorzy pozytywnie odbierają sygnały świadczące o poprawie wyników MCI. Kurs firmy, od dołka z połowy marca br., gdy za akcje płacono po 0,31 zł, powoli rośnie. Wczorajsze zamknięcie na poziomie 0,65 zł, jest tylko o 1 grosz niższe od rocznego maksimum, ustanowionego przed kilkoma dniami. Zahamowanie wzrostu wynika zapewne z obaw przed dodatkową podażą akcji. W poniedziałek do obrotu trafi 1,4 mln walorów pracowniczych. Uprawnione osoby obejmowały je w połowie czerwca br. po 32 grosze. Najwięcej, bo aż 862 tys. walorów, kupił prezes Czechowicz. - Nie ma ograniczeń w zbywaniu tych akcji - przyznał. Pokusa do zrealizowania wysokiego, bo ponad 100--proc., zysku jest duża. Tym bardziej że firma Czechowicz Ventures, poprzez którą prezes Czechowicz kontroluje MCI, jest winna giełdowej spółce ponad 2,2 mln zł. Pieniądze mają być zwrócone do końca br.