W przypadku tak silnych ruchów zwyżkowych analiza techniczna jest mało pomocna. Kupujący zazwyczaj pokonują kolejne opory bez większego wysiłku. Wsparcia są dość daleko odsunięte, utrudniając opracowanie w oparciu o nie strategii inwestycyjnej. Nabywający te akcje ostatnio musieliby zaakceptować dużą stratę, kupujący wcześniej pogodzić się z utratą sporej części zysku.

Kluczowe w dłuższym terminie wsparcie wyznacza prosta biegnąca po dołkach z początku maja i lipca. Znajduje się ona teraz w okolicy 14 zł, czyli ok. 30% od ostatniej ceny. Wcześniej, przed zniżką bronią: szczyt z 29 lipca oraz poniedziałkowa luka hossy, czyli strefa 16,95-17,65 zł. To już tylko 14-17% od wczorajszego zamknięcia. Przeznaczając 10% wartości portfela na inwestycję w akcje Kruszwicy i wyznaczając poziom ochrony kapitału w oparciu o ten obszar, zaryzykujemy jedynie utratę 1,4-1,7% wartości portfela. Oporem są teraz wartości 20,5 i 22 zł, co wynika z położenia szczytu z wiosny 1998 r. i dołka z zimy 1997 r. Ważniejszym punktem odniesienia będą jednak wyceny, sporządzone w oparciu o wyniki za II kwartał. A te prawdopodobnie wykażą jeszcze spory potencjał wzrostowy.