Erste Bank, zajmujący pod względem aktywów drugie miejsce w austriackiej bankowości, w minionym kwartale niemal podwoił zysk netto (do 89,3 mln euro, z 45 mln euro w analogicznym okresie ubiegłego roku). Eksperci przewidywali, że zarobi 80,6 mln euro.

Mocną stroną Erste Banku jest działalność w Europie Środkowej i Wschodniej, która pod względem wzrostu gospodarczego przewyższa zachodnią część kontynentu. Szczególnie duże korzyści przyniósł udział w Ceska Sporitelna, powiększony przed rokiem do 88%. Eksperci uważają, że również w przyszłości czeska instytucja będzie przysparzać Austriakom pokaźnych zysków. W Polsce działalność wiedeńskiego banku ogranicza się do biura maklerskiego Erste Securities.

Według danych obejmujących pierwsze półrocze, Erste Bank zarobił netto 165,1 mln euro, tj. o 49% więcej niż rok wcześniej. Wpływy z oprocentowania netto wzrosły o 5,8%, do 1,29 mld euro, w znacznej mierze dzięki jednostkom na Węgrzech oraz Słowacji.

Dobre rezultaty pierwszego półrocza utwierdziły zarząd Erste Banku w przekonaniu, że także w całym bieżącym roku osiągną wyraźny wzrost zysku. Zdaniem dyrektora generalnego Andreasa Treichla, powinien on wynieść przynajmniej 20%.

Korzystne wyniki i optymistyczne prognozy sprzyjają notowaniom. Jego akcje zdrożały od początku roku o 30%, a ostatnio ich cena osiągnęła najwyższy poziom od 52 tygodni.