Jak poinformował prezes Piotr Nurowski, zarząd Elektrimu nie zna szczegółów oferty. Mówi, że wbrew temu, co podał niemiecki operator w informacji prasowej, przedstawiciele polskiej spółki nie prowadzili ostatnio rozmów z DT. Nie wiadomo więc, co dokładnie proponują Niemcy: czy zakup 51% udziałów w firmie Elektrim Telekomunikacja, czy też inną konstrukcję transakcji. - Nie mamy do powiedzenia nic oprócz tego, co zostało zawarte w publikacji prasowej - usłyszeliśmy w biurze prasowym DT.
"Deutsche Telekom posiada 49% udziałów PTC, natomiast Elektrim i Vivendi - za pośrednictwem Elektrimu Telekomunikacja - posiadają w PTC łącznie 51% udziałów. Podczas rozmów Deutsche Telekom złożył partnerom godziwą ofertę zapłaty 1 mld euro w gotówce w zamian za posiadane przez nich udziały PTC" - czytamy w informacji prasowej.
- Jesteśmy zaskoczeni. Jednak oferta jest poważna. Musimy skonsultować ją zarówno z obligatariuszami, jak i akcjonariuszami. Łatwiej byłoby nam się nad nią zastanawiać, gdyby była wyższa - stwierdził prezes Nurowski.
Analitycy są zdania, że oferowana przez DT cena nie zawiera premii za kontrolę. Przypominają również, że Elektrim Telekomunikacja ma dług wobec Vivendi w wysokości ok. 500 mln euro. Wyceny PTC Era oscylują od 3 mld euro do 3,5 mld euro. W listopadzie ubiegłego roku Erste Securities wyceniło całą telekomunikacyjną firmę na 11,1 mld zł, a pakiet należący do Elektrimu na 2,9 mld zł.
Prezes Nurowski odmówił wczoraj odpowiedzi na pytanie, na ile Elektrim wycenia swoje zaangażowanie w PTC.