Reklama

Indykpol szantażuje miasto?

Indykpol rozważa zwolnienie 600-700 osób, czyli około połowy załogi w zakładzie w Olsztynie i przeniesienie produkcji do Świebodzina w woj. lubuskim. Zrezygnuje z tych planów, jeżeli władze miasta zgodzą się, aby na nieruchomościach, które chce sprzedać, powstało Macro Cash and Carry. Władze miasta mówią, że to szantaż.

Publikacja: 10.09.2003 08:58

Największy akcjonariusz giełdowej spółki, warszawski Rolmex (kontroluje 72% kapitału) przedstawił dwie alternatywne strategie rozwoju grupy kapitałowej Indykpolu. Jedna zakłada dalsze inwestycje w zakładzie w Olsztynie oraz stworzenie dodatkowych 200 miejsc pracy (w tym roku firma zwiększyła zatrudnienie o 500 osób). Druga - przeniesienie produkcji do Świebodzina. - Aby utrzymać obecny poziom zatrudnienia w Olsztynie i dalej go zwiększać, konieczne są inwestycje. Potrzebujemy na to około 10-12 mln zł - powiedziała Krystyna Szczepkowska, rzecznik prasowy Indykpolu.

Warunki do spełnienia

Spółka chce finansować inwestycje w części środkami z funduszu SAPARD. Aby skorzystać z dopłat (50% nakładów), musi wcześniej wyłożyć własne pieniądze. Te zamierza pozyskać ze sprzedaży nieruchomości przy ulicy Lubelskiej w Olsztynie, gdzie mieścił się stary zakład mięsny. Chce je kupić Macro Cash nad Carry i wybudować centrum handlowe. Zgoda władz miasta na przeznaczenie działki pod budowę centrum podniesie jej wartość. - Zabiegamy o to od prawie trzech lat. Nasz inwestor postanowił, że jeżeli do końca roku nie będzie rozstrzygnięcia, to część produkcji spółka może przenieść do Świebodzina - powiedziała K. Szczepkowska.

Wybór przez Indykpol tego rozwiązania oznaczałby zwolnienie z zakładu w Olsztynie od 600 do 700 osób. Spółka przeniosłaby też siedzibę do Warszawy, na co akcjonariusze zgodzili się już rok temu.

Miasto chce rozmawiać

Reklama
Reklama

Plany Indykpolu trafiły na biurko prezydenta Olsztyna. Niektórzy radni mówią, że to szantaż ze strony drobiarskiej spółki. - Chcemy dalej prowadzić negocjacje z Indykpolem na temat zagospodarowania jego nieruchomości. Szkoda, że w trakcie rozmów firma stawia nam publicznie ultimatum - powiedział Czesław Jerzy Małkowski, prezydent Olsztyna. Dodaje, że to radni będą podejmować decyzję, po powstaniu planu zagospodarowania przestrzennego i studium nasycenia handlem w Olsztynie. Na budowę Macro Cash and Carry w mieście nie zgadzają się, jak podaje Indykpol, wpływowi właściciele hurtowni i dużych sklepów.

Indykpol i Olsztyn

Indykpol jest największym w Polsce producentem mięsa i przetworów indyczych. W 2002 r. jego grupa kapitałowa przy przychodach w wysokości 513 mln zł zarobiła 1,1 mln zł. Po I półroczu tego roku sprzedaż wynosi 245 zł, a strata - prawie 3,4 mln zł. W ostatnich latach na zakup nowoczesnych linii technologicznych firma przeznaczyła ponad 30 mln zł. Indykpol jest jednym z największych pracodawców w Olsztynie. W liczącym około 180 tys. mieszkańców mieście bez pracy pozostaje ponad 10 tys. aktywnych zawodowo osób. Województwo warmińsko-mazurskie, w którym nie ma żadnej hali Makro Cash and Carry (może zatrudnić około 350 osób), ma jeden z najwyższych wskaźników bezrobocia w kraju, wynoszący ponad 28%.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama