Hutmen należy ostatnio do bardzo płynnych spółek. Przyczyniła do tego m.in. sprzedaż przez Pictet and Cie 500 tys. walorów. Z naszych informacji wynika, że cztery pakiety o wielkości od 110 tys. do 140 tys. (największy stanowił 4,9% głosów) trafiły do funduszy inwestycyjnych i emerytalnych. Po tych transakcjach w wolnym obrocie pozostaje około 45% papierów spółki, kontrolowanej przez Impexmetal (ma niecałe 50% kapitału). Wysokie obroty (w piątek ich wartość przekroczyła 1,5 mln zł) mogą zapewnić Hutmenowi za kilka tygodni "awans" do notowań ciągłych.
Rekomendacja "kupuj"
Wrocławska firma, choć notowana na razie na fixingu, należy do liderów hossy. Kurs Hutmenu, który jeszcze w połowie lipca wynosił około 5,5 zł, wzrósł już o 180%. Tylko w piątek akcje podrożały prawie o 8%. Bezpośrednim tego powodem mogło być odtajnienie rekomendacji BDM PKO BP z 9 września. Sebastian Słomka, analityk tego biura, oszacował cenę docelową Hutmenu na 21,3 zł. Wydał rekomendację "kupuj".
Zdaniem S. Słomki, wrocławska spółka przeprowadziła w ostatnich latach gruntowną restrukturyzację, której celem była redukcja kosztów, co zaowocuje poprawą wyników. Spółka sprzedała zbędne aktywa, skoncentrowała się na działalności podstawowej, zredukowała zatrudnienie i zainwestowała w informatyzację produkcji i zarządzania.
BDM PKO BP szacuje, że w tym roku grupa Hutmenu zarobi 2,9 mln zł, po tym jak w 2002 r. wykazała zaledwie 270 tys. zł zysku netto. - Nie publikowaliśmy prognoz na ten rok, ale mogę powiedzieć, że analityk niewiele się pomylił - stwierdził Mieczysław Wicherski, kierownik biura zarządu Hutmenu. Podkreślił, że firma ma zlecenia i nie ma problemów z regulowaniem zobowiązań.