We wtorek zarząd Elektrimu zaproponował obligatariuszom, że zamiast 31 grudnia 2005 roku, spłaci papiery dłużne do 15 lutego przyszłego roku. W zamian spółka oczekiwała redukcji długu o 8% (z 436 mln euro do 400 mln euro). Spółka zamierzała przekazać wierzycielom wszystkie środki uzyskane ze sprzedaży udziałów w PTC (400 mln euro).
Jednak obligatariusze nie zgodzili się na propozycję Elektrimu. Nieformalny komitet, który gromadzi wierzycieli, posiadających około 50% obligacji, stwierdził w przesłanym komunikacie, że "nie ma podstaw, aby redukować podstawową kwotę obligacji".
- Nie widzę powodu, dla którego mielibyśmy rezygnować z części roszczenia tylko dlatego, że spółka robi to, co zgodnie z prawem do niej należy - powiedział agencji Bloomberg Julian Jacobson z Fabien Pictet & Partners w Londynie, nie wchodzącej w skład komitetu. - Zgodnie z postanowieniami porozumienia, Elektrim musi przekazać nam dochód ze sprzedaży udziałów w PTC - powiedział J. Jacobson.
Pierwszy taki przypadek miał miejsce po sprzedaży udziałów w Aster City, należących do Elektrimu Telekomunikacja. Wtedy obligatariusze otrzymali 70% uzyskanej przez Elektrim kwoty. Niewykluczone że i w przypadku PTC będą obowiązywać podobne proporcje.
Giełdowy konglomerat przekaże obligatariuszom pieniądze zaraz po transakcji, której termin wyznaczono wstępnie na styczeń 2004 r.