Impexmetal ma już ponad 49,9% kapitału i głosów Hutmenu, którego akcje notowane są na fixingach. Dostał właśnie zgodę KPWiG na przekroczenie progu 50% głosów. Ma na to czas do końca pierwszego kwartału 2004 r. - Chcemy zwiększyć udziały w Hutmenie, aby w większym stopniu partycypować w jego zyskach. Jest to również krok w celu konsolidacji naszych podmiotów z sektora miedziowego - powiedział Krzysztof Adamski, członek zarządu i dyrektor ds. finansowych Impexmetalu. Warszawska firma, poza Hutmenem, kontroluje około 60% udziałów w Hucie Metali Nieżelaznych Szopienice i niecałe 20% w Walcowni Metali Dziedzice. Każda z tych firm może w ciągu roku wytworzyć ponad 30 tys. ton wyrobów z miedzi i stopów. Zarząd Impexmetalu na razie nie chce zdradzić szczegółów konsolidacji. - W grę wchodzą m.in. bliższe związki kapitałowe spółek - stwierdził dyrektor K. Adamski.
Jaka cena?
Impexmetal decydując się na ogłoszenie wezwania na akcje Hutmentu musi zaoferować cenę nie niższą od średniego kursu za ostatnie sześć miesięcy. Z naszych wyliczeń wynika, że jest to niecałe 9 zł. Po tej cenie może jednak nie kupić wielu walorów. - Jeżeli Impexmetal chce w istotnym stopniu zwiększyć udziały w Hutmenie, to powinien zapłacić za akcję około 15 zł. Po takiej cenie mogą odsprzedać papiery fundusze, które niedawno je kupiły - powiedział Sebastian Słomka, analityk BDM PKO BP. Przypomnijmy, że pod koniec sierpnia Pictet and Cie sprzedał 500 tys. akcji wrocławskiej spółki (prawie 18% kapitału) w czterech transakcjach pozasesyjnych. Fundusze płaciły za nie po 9,7 zł. Po informacji o wyjściu ze spółki Pictet and Cie kurs zaczął rosnąć.
Wczoraj rynek nie zareagował na udzielnie zgody Impexmetalowi na zwiększenie udziałów w Hutmenie. Może to wskazywać na to, że inwestorzy oczekują ceny w wezwaniu zbliżonej do obecnego kursu, który wczoraj nie zmienił się i wyniósł 14,8 zł.
Perła w grupie