Zarząd Kęt od pewnego czasu informował, że chce, aby spółka umocniła pozycję na rynku wyrobów z aluminium. Przygotował już zarys strategii, z którym wstępnie zapoznała się rada nadzorcza. - Na kolejnym posiedzeniu rady, które odbędzie się pod koniec października lub na początku listopada, ma być podjęta uchwała co do realizacji naszych planów - powiedział Jan Kryjak, prezes Kęt. Ujawnił, że spółka chce się wzmocnić w segmentach wyrobów wyciskanych i opakowań giętkich. - Nie możemy już przyjmować nowych dużych zamówień. W pełni wykorzystujemy moce produkcyjne, a rynek jest perspektywiczny - stwierdził prezes.

W dokumentach, które ma zatwierdzić rada nadzorcza, znalazły się konkretne projekty inwestycyjne, w tym zakup maszyn i technologii. Prezes Kryjak nie chciał zdradzić, czy jest w nich mowa również o przejęciach innych firm. Jeszcze kilka miesięcy temu zarząd Kęt prowadził rozmowy w sprawie akwizycji z właścicielami czterech spółek z krajów Europy Środkowej i jednej z Polski. Giełdowa firma zamierza finansować inwestycje ze środków własnych i kredytu. Na koniec czerwca jej zadłużenie netto wynosiło około 65 mln zł.

Grupa Kęty pod względem osiąganych wyników finansowych należy do liderów w przemyśle metalowym. Na początku sierpnia zarząd podwyższył prognozę zysku skonsolidowanego o 14%, do 65 mln zł, a przychodów ze sprzedaży o 12%, do 710 mln zł. - Trzeci kwartał pod względem wyników był dobry. Patrząc na zamówienia uważam, że z października będziemy również zadowoleni. Na razie nie przewidujemy kolejnej korekty w górę naszej prognozy - stwierdził prezes Kryjak. - Nie wiemy jeszcze do końca, czego spodziewać się po ostatnich dwóch miesiącach roku - dodał.