El-Net, należący do Elektrimu Telekomunikacja (ET) z grupy Elektrimu, jest jedną z ostatnich firm telekomunikacyjnych, które nie otrzymały od Ministerstwa Infrastruktury promesy umorzenia zobowiązań koncesyjnych. Przyczyną opóźnienia jest spór El-Netu z Telefonią Południe-Zachód (TP-Z), operatorem świadczącym usługi w województwie zachodniopomorskim i lubuskim.
Proces z Telefonią
Jeszcze do niedawna TP-Z była spółką zależną El-Netu. Było tak również w grudniu 2002 r., kiedy El-Net składał w Ministerstwie Infrastruktury wniosek o zamianę zobowiązań koncesyjnych na zrealizowane inwestycje. Zgodnie z prawem, firmy z grupy mogą zgodzić się, aby ich inwestycje zostały zaliczone na poczet inwestycji spółki-matki. Ówczesny zarząd TP-Z udzielił takiej zgody. Dzięki temu pod koniec ubiegłego roku El-Net złożył wniosek o zamianę na inwestycje zobowiązań w wysokości 37 mln euro.
Tymczasem wiosną tego roku TP-Z zmieniła właściciela. El-Net sprzedał ją firmie EVL Polska. Nowy zarząd TP-Z cofnął zgodę wydaną El-Netowi przez poprzedników. El-Net uznał, że to bezprawny krok i pozwał TP-Z do sądu. Do wczoraj czekał na rozstrzygnięcie sprawy. - Nie czekamy dłużej. Składamy nowy wniosek, w którym zabiegamy już o zamianę zobowiązań na nasze własne inwestycje o wartości ok. 21 mln euro - powiedział Eugeniusz Gaca, prezes El-Netu. We wniosku spółka wskaże na możliwość wygrania procesu z TP-Z, co może sprawić, że w przyszłości minister obejmie promesą dodatkowe 16 mln euro.
Inwestorzy badają El-Net