W tej sprawie Ministerstwo Skarbu Państwa (MSP) oczekuje stanowiska prokuratury, ponieważ obecnie trudno przesądzać, kto był autorem przecieku. Prowadzone teraz rozmowy między PKN Orlen i MOL na temat ewentualnej przyszłej fuzji mogą nie podobać się wielkim koncernom, które mogą być zainteresowane zburzeniem atmosfery wokół rozmów.
Soroka dodał, że komunikaty wydawane przez spółkę były uzgadniane z Naftą Polską. "Więc szukamy [źródła przecieku - przyp. ISB] też poza spółką" - powiedział wiceminister.
MSP spodziewa się, że 11 grudnia uzyska kompleksową informację od spółki o wynikach niezależnego audytu prowadzonego w PKN Orlen na zlecenie Nafty Polskiej. Będzie on dotyczył transakcji oraz poprawności procedur stosowanych w spółce, powiedział Soroka.
"I wówczas, po tym audycie, będzie można ewentualnie podjąć decyzje w sprawach kadrowych, bo chcemy, żeby spółka była przejrzysta, ponieważ na jej bazie zamierzamy budować koncern środkowoeuropejski" - powiedział Soroka.
Na początku listopada rada nadzorcza Orlenu zleciła firmie Deloitte & Touche przeprowadzenie audytu w tych samych obszarach działalności spółki, które kontrolowała wcześniej firma Ernst & Young.