eCard powstał w maju 2000 r. Spółka zajmuje się autoryzacją płatności kartami przez internet. Wśród klientów są m.in. LOT i internetowa księgarnia Merlin. Od początku działalności firma generuje straty. W 2001 r. ujemny wynik wyniósł 5,7 mln zł, rok później przekroczył 5,4 mln zł. Po I półroczu br. strata sięga 1,8 mln zł.
- Wynik za 2003 r. będzie lepszy od tego z 2002 r. - powiedział Ireneusz Kucharski, wiceprezes eCardu, nie podając szczegółów. Sprzedaż w 2002 r. przekroczyła 1,1 mln zł. Po pierwszych sześciu miesiącach tego roku było to 820 tys. zł. Jak przyznaje I. Kucharski, III kwartał był nieco gorszy dla spółki. - W IV kwartale wzrost sprzedaży jest bardzo wyraźny - stwierdził. Od niedawna eCard zaczął obsługiwać klientów linii lotniczej Air Polonia. Dla tej spółki internet ma być podstawowym kanałem sprzedaży biletów. Inne (call center i agenci), ze względu na konieczność doliczania dodatkowych prowizji, są dużo droższe.
Podniesienie kapitału, w którym uczestniczy BRE Bank, jest jednym z elementów restrukturyzacji spółki. W przyszłym roku należy się spodziewać kolejnych emisji akcji. Niewykluczone że będą w nich uczestniczyć także pozostali udziałowcy: ComputerLand i BZ WBK. W przypadku tego banku w grę wchodzi, podobnie jak z BRE, konwersja wierzytelności na akcje.
Równocześnie eCard stara się ograniczać koszty działalności. We wrześniu spółka zawarła porozumienie o współpracy operacyjnej z firmą Xtrade (konkurencyjną internetową platformą transakcyjną).Właścicielami Xtrade są: Optimus, Giełda Papierów Wartościowych, Commerce One i BRE Bank. W przyszłości obie platformy mogą zostać połączone.