Mimo środowych wzrostów (Prokom zyskał 1,7%, a Softbank 1,6%) papiery obu spółek znajdują się nadal w czołówce najchętniej sprzedawanych akcji przez kilka ostatnich sesji.
Wrażliwi inwestorzy
- Wyceny obu firm były wcześniej na bardzo wysokich poziomach. W takim momencie inwestorzy są wrażliwi na wszelkie negatywne dla spółek informacje - zauważył Andrzej Kasperek, analityk DM Banku Handlowego. Pretekstem do rozpoczęcia wyprzedaży były nieco gorsze od oczekiwanych wyniki grupy Prokomu za III kwartał (przychody na poziomie 276 mln zł i 10,2 mln zł zysku netto). Dodatkowo, spółka zasygnalizowała, że rozważa emisję akcji, by pozyskać środki na realizację kontraktów offsetowych. Później Prokom opublikował komunikat, że nie planuje w najbliższym czasie takiego kroku. - Nowe papiery rozwadniają kapitał - stwierdził Przemysław Sawala-Uryasz, analityk DM BZ WBK. Równocześnie z wyprzedażą Prokomu, inwestorzy zaczęli pozbywać się akcji Softbanku. Obie spółki są powiązane kapitałowo i coraz częściej traktuje się je jako jednego gracza.
Raport ABW
Na początku bieżącego tygodnia światło dzienne ujrzał raport Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego na temat lobbingu wokół niektórych ważnych przetargów i kontraktów publicznych. Dotyczy to także przetargu na system Centralnej Ewidencji Pojazdów i Kierowców, który to kontrakt będzie realizowany przez Softbank za 188 mln zł. - Akcjonariat spółki jest mocno rozdrobniony i po części spekulacyjny. Stąd wzięła się tak nerwowa reakcja i wyprzedaż papierów - mówił A. Kasperek.