Kontrakt z PPRM na wykonanie konstrukcji stalowych mostu przez Wisłę w Płocku Mostostal podpisał w październiku ubiegłego roku. Jego wartość szacowano wówczas na 35 mln zł. Od tamtego czasu zmieniły się jednak warunki realizacji. - Od podpisania umowy średnio o 17% wzrosły ceny materiałów. Poza tym biuro projektowe obniżyło ostatecznie ciężar mostu o ok. 12% - uzasadnia żądania Wiktor Guzek, prezes Mostostalu Płock. Wynagrodzenie Mostostalu, zgodnie z pierwotną umową, zmniejszy się o podobny procent. Jednak nie zmienią się poniesione przez spółkę koszty stałe. W związku z tym giełdowa firma próbowała renegocjować warunki kontraktu. - Zarząd wielokrotnie prowadził rozmowy i wysyłał pisma do PPRM, jednak wobec odmownych odpowiedzi, wniesienie pozwu stało się konieczne - mówi W. Guzek. Prezes przyznał, że ze względu na niewielką liczbę innych zleceń, jak i prestiżowy charakter inwestycji (budowa najdłuższego "wiszącego" mostu w Polsce), wolałby, aby Mostostal kontynuował realizację.
Spółka, w celu zabezpieczenia roszczeń, chce również, aby sąd wstrzymał wykonywanie przewidzianych umową prac. - Jeżeli sąd przychyli się do tego wniosku, realizacja inwestycji może się przedłużyć o cały rok - uważa prezes giełdowej firmy. To właśnie m.in. w związku z renegocjacjami tej umowy i przesunięciem wpływów z kontraktu na następny rok, Mostostal obniżył tegoroczną prognozę sprzedaży ze 112 do 95 mln zł.