Analitcy spodziewali się, że także drugie wezwanie na BRE nie zakończy się sukcesem. Dodawali, że przejęcie pełnej kontroli przez Commerzbankiem nad polskim bankiem odbywa się bez istotnej premii wobec wyceny rynkowej. Zarówno Commerzbank jak i BRE nie chciały komentować tej informacji. Commerzbankowi udało się skupić 4.478.146 akcji BRE. Bank zaoferował najniższą z możliwych cen za akcje BRE, ale zgodną z wymogami prawa - 88,98 złotego. W środę na giełdzie kurs BRE wyniósł 92 złote."Wyniki wezwania są funkcją ostatnich wydarzeń wokół BRE, czyli kiepskich wyników kwartalnych i zapowiedzi nowej emisji akcji, to wszystko spowodowało spadek kursu na giełdzie i zwiększyło zainteresowowanie inwestorów wezwaniem" - powiedział Dariusz Górski, analityk w ING Securities. Zysk netto grupy BRE Banku w trzecim kwartale 2003 roku był lepszy od oczekiwań, ale analitycy uważają, że po stronie operacyjnej i dochodowej bank nie miał się czym pochwalić. Dodatkowo BRE zapowiedziało rozwodnienie kapitału, bowiem na wiosnę 2004 zwróci się do akcjonariuszy o zgodę na przeprowadzenie nowej emisji akcji, a jej wartość ma wynieść około 400 milionów złotych. Analitcy sądzą, że tak istotne zwiększenie udziału Commerzbanku może w krótkim terminie spowodować chęć zmniejszenia pozycji w BRE przez część inwestorów giełdowych. "Widać, że inwestorzy oddali ten papier, ponieważ uzali, że długoterminowo nie warto trzymać akcji BRE. Rynek jutro z uwagi na zmniejszający się free-float może zareagować nerwowo, ale reakcja negatywna może mieć charakter przejściowy" - powiedział Marcin Materna, analityk w DM Millennium. Niemiecki bank ma zgodę Komisji Nadzoru Bankowego na nie więcej niż 75 procent akcji w kapitale BRE.

\((Autor: Kuba Kurasz; Redagował: Marcin Gocłowski; [email protected]; Reuters Serwis Polski, tel. 22 6539700, RM: [email protected]))