Dokapitalizowanie PGNiG będzie konieczne po tym, gdy spółka wydzieli ze swojej struktury operatora systemu przesyłowego. Docelowo ma być kontrolowany przez Skarb Państwa. Wydzielenie operatora, którego wartość szacuje się na 2-2,5 mld zł, jest uwarunkowane przepisami unijnymi. Ignacy Bochenek, wiceminister skarbu państwa, zapowiedział wczoraj w Sejmie, że w zamian PGNiG dostanie 2 mld zł w gotówce albo w aktywach energetycznych. Nie podał szczegółów.

PGNiG ma też wydzielić spółkę poszukiwawczo-wydobywczą. Operacja ma zostać przeprowadzona już po debiucie giełdowym. Wydzielenie zarówno operatora systemu przesyłowego, jak i spółki wydobywczej z koncernu będzie rozpatrywane przez Komitet Stały Rady Ministrów na posiedzeniu 23 grudnia.

Marek Kossowski, prezes PGNiG, zdradził, że zysk brutto firmy może w tym roku wynieść 400-450 mln zł. Wcześniej prognozowano, że będzie to o około 100 mln mniej. Zdaniem prezesa, ostateczne wyniki będą uzależnione m.in. od terminowości spłaty zadłużenia przez zakłady z sektora chemii ciężkiej. M. Kossowski poinformował również o podpisaniu umowy na otwarcie linii kredytowej w wysokości 600 mln zł. Środki zostaną wykorzystane na ewentualny wcześniejszy wykup obligacji, jeżeli zażądają tego ich posiadacze.