Emisje antypodatkowych obligacji prowadzą obecnie: BZ WBK, BPH PBK, Millennium i Pekao. Wkrótce ma do nich dołączyć bank Nordea. Nie ma jednak pewności, że ten ostatni zdąży z ofertą do końca grudnia (warunek skorzystania z ulgi podatkowej). Łączna wartość sprzedawanych papierów to 4,5 mld zł. Bankowcy twierdzą, że zainteresowanie jest duże.
Wszystkie banki ustaliły rentowność na poziomie zbliżonym do dochodowości obligacji sprzedawanych przez Ministerstwo Finansów. Dwulatki, które MF oferuje w tym miesiącu inwestorom indywidualnym, mają oprocentowanie 6%. A to oznacza, że zysk w skali roku, po zapłaceniu "podatku Belki" (od 2004 r. będzie wynosił 19%) kształtuje się na poziomie minimalnie powyżej 5% (przy założeniu, że nabywca przetrzyma papier do wykupu).
W banku BZ WBK, który też sprzedaje obligacje dwuletnie, można uzyskać większą rentowność, ale tylko pod warunkiem, że kupi się papiery za co najmniej 500 tys. zł. Dla mniejszych zakupów zysk w skali roku wynosi 4,5% (transakcja do 99,9 tys. zł) lub 5% (od 100 tys. do 499,9 tys. zł). Mniej niż w przypadku obligacji skarbowych zarobią też nabywcy dwulatek oferowanych przez Millennium. Dochodowość tych papierów wynosi 4,46% w skali roku.
BPH PBH i Pekao emitują obligacje roczne. Jednak i tutaj zyski są niższe niż w przypadku papierów resortu finansów. Przy wykupie skarbowych dwulatek po roku inwestor dostaje 4,46%. To więcej od rentowności obligacji oferowanych przez Pekao, która wynosi 4,4%. Bardziej opłacalny jest zakup papierów emitowanych przez BPH PBK: tutaj dochodowość ustalono na poziomie 5% (dotyczy to inwestycji o wartości do 150 tys. zł; przy większych zakupach rentowność może wynieść maksymalnie 5,5%).
- Obligacje bankowe są bardziej ryzykowne od papierów skarbowych, dlatego powinny przynosić większe zyski - twierdzi tymczasem Tomasz Bartmiński, zarządzający funduszami dłużnymi w DWS. - Dodatkowo trzeba uwzględnić to, że płynność takich instrumentów jest bardzo ograniczona. Dlatego sądzę, że ich dochodowość powinna być o co najmniej 0,5 pkt proc. wyższa od obligacji skarbowych - dodaje.