Reklama

Antypodatkowa pułapka

Banki sprzedają klientom antypodatkowe obligacje, których zakup jest w wielu wypadkach mniej opłacalny od inwestycji w papiery skarbowe. Inwestorzy łapią się jednak na taką ofertę. Pozyskane w ten sposób środki banki mogą ulokować na rynku z dużym zyskiem.

Publikacja: 11.12.2003 08:24

Emisje antypodatkowych obligacji prowadzą obecnie: BZ WBK, BPH PBK, Millennium i Pekao. Wkrótce ma do nich dołączyć bank Nordea. Nie ma jednak pewności, że ten ostatni zdąży z ofertą do końca grudnia (warunek skorzystania z ulgi podatkowej). Łączna wartość sprzedawanych papierów to 4,5 mld zł. Bankowcy twierdzą, że zainteresowanie jest duże.

Wszystkie banki ustaliły rentowność na poziomie zbliżonym do dochodowości obligacji sprzedawanych przez Ministerstwo Finansów. Dwulatki, które MF oferuje w tym miesiącu inwestorom indywidualnym, mają oprocentowanie 6%. A to oznacza, że zysk w skali roku, po zapłaceniu "podatku Belki" (od 2004 r. będzie wynosił 19%) kształtuje się na poziomie minimalnie powyżej 5% (przy założeniu, że nabywca przetrzyma papier do wykupu).

W banku BZ WBK, który też sprzedaje obligacje dwuletnie, można uzyskać większą rentowność, ale tylko pod warunkiem, że kupi się papiery za co najmniej 500 tys. zł. Dla mniejszych zakupów zysk w skali roku wynosi 4,5% (transakcja do 99,9 tys. zł) lub 5% (od 100 tys. do 499,9 tys. zł). Mniej niż w przypadku obligacji skarbowych zarobią też nabywcy dwulatek oferowanych przez Millennium. Dochodowość tych papierów wynosi 4,46% w skali roku.

BPH PBH i Pekao emitują obligacje roczne. Jednak i tutaj zyski są niższe niż w przypadku papierów resortu finansów. Przy wykupie skarbowych dwulatek po roku inwestor dostaje 4,46%. To więcej od rentowności obligacji oferowanych przez Pekao, która wynosi 4,4%. Bardziej opłacalny jest zakup papierów emitowanych przez BPH PBK: tutaj dochodowość ustalono na poziomie 5% (dotyczy to inwestycji o wartości do 150 tys. zł; przy większych zakupach rentowność może wynieść maksymalnie 5,5%).

- Obligacje bankowe są bardziej ryzykowne od papierów skarbowych, dlatego powinny przynosić większe zyski - twierdzi tymczasem Tomasz Bartmiński, zarządzający funduszami dłużnymi w DWS. - Dodatkowo trzeba uwzględnić to, że płynność takich instrumentów jest bardzo ograniczona. Dlatego sądzę, że ich dochodowość powinna być o co najmniej 0,5 pkt proc. wyższa od obligacji skarbowych - dodaje.

Reklama
Reklama

Dlaczego klienci kupują papiery bankowe? Wiele osób decyduje się na obligacje tylko po to, aby nie płacić podatku. A część inwestorów nie ma świadomości, że są mniej zyskowne od papierów skarbowych.

- Mamy w swojej ofercie takie instrumenty, bo klienci się do nich przyzwyczaili i pytają o nie. Zdajemy sobie sprawę, że ich zakup nie jest zbyt opłacalny - wyjaśnia Robert Moreń, rzecznik Pekao. - Inwestorom, którzy chcą zarobić więcej, polecamy nowe fundusze antypodatkowe Pioneera - dodaje.

Dla banków sprzedaż obligacji jest bardzo opłacalna. Pieniądze pozyskane od inwestorów mogą bowiem ulokować na rynku z zyskiem. Przy założeniu, że całą kwotę przeznaczą na zakup papierów dwuletnich Skarbu Państwa i przetrzymają je do wykupu, mogą zarobić ok. 6,5%. A to oznacza, że po opłaceniu odsetek należnych posiadaczom obligacji bankowych, zostaje im jeszcze zysk sięgający nawet 2 pkt proc.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama