Według Marcina Materny, analityka DM Millennium, w 2003 roku walory ING BSK nie cieszyły się uznaniem inwestorów ze względu na słabe wyniki finansowe. "Naszym zdaniem, sytuacja w 2004 roku zmieni się diametralnie" - pisze analityk. Według niego, zakończenie restrukturyzacji portfela kredytowego w ING BSK przyczyni się do poprawy zysków oraz podniesie wycenę akcji. Podobny proces można było obserwować w 2001 roku w BZ WBK, a w 2002 roku w Pekao i BPH PBK.
Zdaniem M. Materny, pozytywnym czynnikiem w ING BSK jest zatrzymanie na początku tego roku spadkowej tendencji w generowaniu dochodów, która trwała niemal półtora roku. Bank przeprowadził też redukcję kosztów (zwolnienie 400 osób). W przyszłym roku oszczędności z tego tytułu wyniosą 25-30 mln zł.
"Obecnie, uwzględniając nasze nowe prognozy, walory ING BSK są najtańszymi w sektorze. Pod względem wskaźnika cena do zysku na 2004 i 2005 rok są notowane z 11-proc. i 15-proc. dyskontem" - informuje M. Materna. Według niego, dyskonto to wynika z małej płynności akcji ING BSK. Dodaje, że po ostatnich dużych transakcjach, w których właściciela zmieniło około 400 tys. papierów wartych 125 mln zł, płynność papierów wzrośnie o 40%. W tej sytuacji dyskonto w porównaniu z konkurentami będzie nieusprawiedliwione.
Analityk szacuje, że w 2004 roku zysk netto ING BSK wzrośnie do 269 mln zł, z około 92 mln prognozowanych na ten rok. Natomiast w 2005 roku osiągnie poziom 331 mln zł.