- Przejęcie CJ International pozwoli nam znaleźć się w pierwszej piętnastce firm logistycznych w Polsce - mówi Paweł Kisiel, prezes TUP. Giełdowa spółka podpisała pod koniec listopada umowę, na podstawie której do końca lutego będzie mieć 80-proc. udział w CJ International. Ma również opcję na kupno pozostałego, 20-proc. pakietu. Za całą firmę, która świadczy m.in. przewozy przesyłek drobnicowych na terenie kraju i całej Europy, zapłaci ok. 3,8 mln euro.
Rok na plusie
Połączenie obu podmiotów w jedną spółkę może nastąpić do końca br. - Właśnie opracowujemy najkorzystniejszy dla firmy model - ze względu na przyzwyczajenia klientów, być może zachowamy obie marki, pod jakimi świadczymy usługi.
W przyszłym roku spółki chcą osiągnąć łączne przychody na poziomie powyżej 150 mln zł. - Zakładam, że pojawią się zyski, zarówno na poziomie skonsolidowanym z CJ International, jak i w samym TUP - zapowiada P. Kisiel. W ciągu ostatnich pięciu lat giełdowa spółka ponosiła straty.
Dwie emisje i program