Jesienią 2000 r. I&B System wyemitował 400 tys. walorów. Po późniejszym podziale (w stosunku 1 do 5) pakiet rozrósł się do 2 mln akcji. Jest to 22,3% kapitału informatycznej firmy. Publiczna oferta nie spotkała się z zainteresowaniem inwestorów, dlatego Bank Przemysłowy, jako subemitent, objął całą emisję. Pieniądze za akcje (3 mln zł) zostały zdeponowane na rachunku prowadzonym przez bank. Umowa o subemisję wygasła wiosną 2003 r. W sierpniu BP pobrał pieniądze z rachunku jako wynagrodzenie z tytułu pełnienia funkcji subemitenta. Spółka nie zdołała wyegzekwować pieniędzy, złożyła więc pozew do sądu. - Domagamy się zwrotu, łącznie z odsetkami, ponad 4,5 mln zł - mówi Henryk Kruszek, prezes I&B System.

W odpowiedzi Bank Przemysłowy złożył powództwo wzajemne i chce od spółki 2,1 mln zł wynagrodzenia za usługi. - Bank ma nasze akcje, zajął pieniądze za akcje, a teraz dodatkowo chce jeszcze odszkodowania - żali się H. Kruszek.

Dla I&B System kwota, która jest przedmiotem sporu, ma duże znaczenie. Spółka jeszcze do niedawna balansowała na krawędzi upadłości. Co prawda jej kondycja systematycznie poprawia się, ale firmie potrzebne są dodatkowe pieniądze na kapitał obrotowy i w efekcie zwiększenie sprzedaży. Jeśli sąd orzeknie, że BP musi oddać spółce jej własne akcje (zamiast pieniędzy), papiery zostaną wystawione na sprzedaż. Ich wartość rynkowa to około 4 mln zł.

Prezes Kruszek nie liczy na szybkie zakończenie sporu. Sprawę komplikuje fakt, że Bank Przemysłowy jest w kiepskiej kondycji finansowej, a od wiosny ub.r. kieruje nim zarząd komisaryczny. - Myślę, że do czasu, kiedy sytuacja w banku nie zmieni się i nie znajdzie on nowego właściciela, spór będzie się przeciągać - mówi. - Jesteśmy gotowi do ustępstw. Każda ugoda jest lepsza niż długotrwały proces - wskazuje.

Konflikt BP z I&B System dotyczący subskrypcji nie oznacza, że w innych sprawach strony nie współpracują. - Bank, jako nasz akcjonariusz, ma przedstawiciela w radzie nadzorczej. Organ zbiera się raz na miesiąc i nie ma z tym żadnych problemów - mówi Henryk Kruszek.