Już tylko dwie sesje pozostały do końca pierwszego etapu internetowej gry giełdowej dla studentów. Mimo to nikt nie może czuć się jeszcze pewnym uczestnikiem finału. Między 11. a pierwszym miejscem są tylko ponad 4 tys. zł różnicy, a biorąc pod uwagę historyczne zmiany wartości portfeli, taka kwota jest do wypracowania w jeden dzień. Drugi powód, dla którego warto starać się o wyższą stopę zwrotu, to fakt, że początkowa wartość rachunku uczestników w finale będzie taka, jaka wypracowana została do końca pierwszego etapu. Oznacza to, że im większa wartość rachunku na koniec piątkowej sesji, tym większe szanse zwycięstwa w całym konkursie.
W środę nastąpiła tylko jedna zmiana w pierwszej dziesiątce. Awansował do niej Dawid Kamola z Akademii Ekonomicznej w Katowicach. O tym, jak niepewne są jego szanse utrzymania 10. miejsca na dzisiejszej sesji niech świadczy fakt, że nad kolejnym zawodnikiem ma zaledwie 9 groszy przewagi.