Po czterech kwartałach 2003 r. Kompap poniósł prawie 2,2 mln zł straty, przy przychodach 30,7 mln zł. To gorsze wyniki niż w 2002 r. (1 mln zł poniżej zera przy sprzedaży 43,8 mln zł). Jak tłumaczy spółka - wynika to z ubiegłorocznej zmiany organizacji handlu (odejście od sprzedaży przez sieć 26 oddziałów na rzecz systemu dilerskiego). Firmie nie sprzyja też wysoki kurs euro - niemal połowa surowców jest importowana, a koszty większości zakupów na krajowym rynku papieru i celulozy są też uzależnione od notowań wspólnej waluty.

- Oczekujemy, że przeprowadzona restrukturyzacja przyniesie wyraźne efekty w bieżącym roku. Planujemy miesięczną sprzedaż na poziomie przekraczającym 3 mln zł. Regularnie obniżamy też koszty - mówi Longina Dylik, członek zarządu i dyrektor finansowy Kompapu. W 2003 r. koszty sprzedaży spadły w porównaniu z rokiem wcześniejszym o 22%, a ogólnego zarządu o 16%.

Wśród planów na bieżący rok łódzka spółka ma rozwój poligrafii i sprzedaż zbędnych nieruchomości. - Prowadzimy wstępne rozmowy z zakładami ubezpieczeń, dotyczące drukowania polis - mówi L. Dylik. W 2003 r. Kompap zakończył produkcję w łódzkim zakładzie i skupił ją w Kwidzynie i Szczecinie. W Łodzi natomiast rozbudował centrum logistyczne i magazynowe. - W wyniku tych zmian firma ma zbędne powierzchnie, które najprawdopodobniej sprzeda. Podobnie jest z nieruchomością w Bytomiu, którą przejęliśmy od naszego dłużnika - twierdzi dyrektor finansowy. Nie ujawnia, jaka jest szacunkowa wartość nieproduktywnego majątku.

Handel i produkcja

Kompap jest firmą handlowo-produkcyjną. Zaopatruje instytucje finansowe i sieci handlowe m.in. w papier i druki. Wytwarzane przez spółkę produkty to m.in. rolki do kas fiskalnych i bankomatów, papiery do drukarek (tzw. składanka komputerowa), etykiety samoprzylepne oraz druki płaskie (np. instrukcje, bloczki). Od zeszłego roku Kompap prowadzi też usługi archiwizacyjne.