Ampli, które zajmuje się hurtową sprzedażą artykułów elektrycznych (m.in. kable, przewody, sprzęt oświetleniowy) myśli o kolejnej akwizycji. Przypomnijmy, że spółka realizuje właśnie przejęcie gliwickiego Energo-Hurtu (warunkową umowę kupna 71% udziałów giełdowa firma podpisała z Górnośląskim Zakładem Elektroenergetycznym (GZE) - w połowie grudnia 2003 r.). - Prowadzimy też wstępne rozmowy z małą firmą z południowej Polski. Myślimy o jej przejęciu, bo działa na rynku, gdzie Ampli jest nieobecne - mówi Waldemar Madura, prezes tarnowskiej firmy. Dodaje, że zakup sfinansowany byłby ze środków własnych. Szef Ampli zaprzecza jednocześnie powracającym co pewien czas plotkom o połączeniu z giełdowym TIM-em. - Nie rozważamy takiej możliwości - zapewnia.

- Zadanie na ten rok to przede wszystkim przekształcenie 11 placówek Energo-Hurtu z punktów, które obsługują wyłącznie GZE w hurtownie, które zaopatrują również rynki zewnętrzne - twierdzi prezes. Spółka ma też zamiar, w dalszej perspektywie, zbudować sieć mniejszych sklepów, które funkcjonowałyby w promieniu kilkudziesięciu kilometrów od poszczególnych hurtowni. Dziś Ampli ma oddziały w sześciu miastach południowo-wschodniej Polski.

- 2003 r. Ampli zakończyło kilkuprocentowym wzrostem przychodów, jak i dodatnim wynikiem - mówi W. Madura. W 2002 r. grupa poniosła 800 tys. zł straty, przy sprzedaży 43,5 mln zł. - W bieżącym roku, poszerzona już grupa, może zanotować przychody na poziomie 100 mln zł - dodaje prezes.