Opolska spółka na rynku niemieckim podpisała już kontrakty warte ponad 5 mln euro. W trakcie finalizacji znajdują się kolejne umowy, jedna w Niemczech, druga w Austrii. Ich łączna wartość może przekroczyć 4 mln euro. W tym roku udział kontraktów zagranicznych szacowany jest na około 45% przychodów spółki.

- Musieliśmy szukać prac za granicą. Na polskim rynku w tej chwili nie realizuje się znaczących inwestycji, które moglibyśmy wykonywać - twierdzi prezes Brejwo. Spółka chce też zarabiać poza Europą. Obecnie prowadzi rozmowy m.in. z kontrahentem libijskim.

Remak, specjalizujący się w remoncie, montażu i modernizacji urządzeń energetycznych, skończy w tym tygodniu roboty w estońskiej elektrowni. Wartość prac modernizacyjnych opiewa na ok. 12 mln euro. W umowie znajduje się klauzula, która w przypadku terminowego zakończenia prac przyznaje Remakowi premię w wysokości 10% wartości kontraktu. - Część premii już dostaliśmy, ale w tym roku zaksięgujemy z tego tytułu jeszcze 300 tys. euro - dodaje Marek Brejwo.

Mimo że rynek zagraniczny staje się dla spółki coraz bardziej ważny, Remak stara się o kontrakty w polskich elektrowniach. - Liczymy, że w tym roku ruszą prace w Pątnowie 2. Mamy również nadzieję na wykonawstwo prac przy budowie bloku energetycznego w Elektrowni Łagisza. Każdy z tych projektów jest wart kilkanaście milionów złotych. W najbliższych dniach złożymy oferty na modernizację kotła w Kogeneracji oraz Elektrociepłowni Opole. W tym przypadku prace są warte ponad 5 mln zł - sumuje prezes opolskiej spółki.

Jego zdaniem, br. będzie udany dla Remaku. - W tej chwili kończymy wypełnianie portfela zleceń na ten rok. Co więcej, zaczynamy zbierać zlecenia na 2005 r. Wiele wskazuje na to, że 2004 r. okaże się dużo lepszy od 2003 r. - kończy Marek Brejwo.