Początki inwestycji DI Guziejewski i Albrecht w I&B System sięgają 1998 r. Giełdowa spółka działała wówczas pod nazwą Biurosystem i zajmowała się handlem materiałami biurowymi. W 1999 r. na fali internetowej hossy połączyła się z firmą informatyczną Invar System z Sieradza. - Nowy podmiot miał przed sobą bardzo ciekawe perspektywy - tłumaczy Krzysztof Albrecht, prezes i współwłaściciel Domu Inwestycyjnego. Przed zarejestrowaniem fuzji inwestor kontrolował ponad 5% akcji Biurosystemu.
Połączenie okazało się niewypałem, a kondycja I&B Systemu szybko się pogarszała. Kurs, który wiosną 2000 r. sięgał prawie 4 zł, dwa lata później spadł do 0,1 zł. Spółka rozpoczęła restrukturyzację. Udało się jej podpisać układ z wierzycielami. W grudniu 2003 r. wyemitowała dla nich 6,9 mln akcji po 1 zł. Część papierów objął DI Guziejewski i Albrecht. Nieduży pakiet opłacono gotówką. Reszta została objęta w zamian za wierzytelności. - Szukamy ciekawych spółek, w przypadku których inwestycja może, w zamian za większe ryzyko, przynieść wysoką stopę zwrotu - mówi prezes. Jego zdaniem, I&B System powoli wychodzi na prostą, co zaowocuje stałym wzrostem kursu. - Jesteśmy akcjonariuszem długoterminowym. Liczymy, że z czasem dołączą do nas kolejni inwestorzy finansowi - stwierdził K. Albrecht. Obecnie największymi pakietami akcji I&B System dysponują prezes Henryk Kruszek oraz Bank Przemysłowy z Łodzi.
K. Albrecht nie chciał zdradzić, po jakiej cenie DI Guziejewski i Albrecht jest gotowy sprzedać swój pakiet. - Nie mamy jasno sprecyzowanych zamierzeń co do tej inwestycji. Przeżyliśmy ze spółką jej najtrudniejszy okres. Wierzymy, że jeszcze sporo zarobimy na papierach I&B Systemu - podsumował.
Kurs spółki zniżkował wczoraj o 0,6% i wyniósł 1,59 zł.
Inwestor z historią