Rok wcześniej zysk netto spółki wyniósł 5,2 mln zł przy porównywalnych obrotach. W 2003 r. rentowność Mostostalu wzrosła niemal trzykrotnie. - Nasza firma odczuła poprawę koniunktury gospodarczej - mówi Aleksander Jonek, wiceprezes Mostostalu Siedlce. - Korzystny kurs euro pozwolił nam zwiększyć sprzedaż eksportową, głównie do krajów skandynawskich. Poza tym procentuje restrukturyzacja kosztów, którą przeprowadziliśmy w poprzednich latach - dodaje A. Jonek.

W IV kwartale ub.r. zysk brutto firmy z grupy Polimeksu-Cekop wzrósł o 1,2 mln zł, do 25,4 mln zł. Wynik netto na koniec roku był jednak nieco gorszy od wypracowanego w trzech pierwszych kwartałach 2003 r. Związane jest to z kredytami dewizowymi zaciągniętymi przez spółkę. Różnice kursowe powstałe w wyniku osłabienia złotego nie są kosztami uzyskania przychodu, przez co Mostostal musi zapłacić wyższy podatek dochodowy, niż wynikałoby to z osiągniętego zysku brutto.

Rok 2004 może nie być już taki udany dla siedleckiej firmy, mimo że jego początek - jak zapewnia A. Jonek - był bardzo dobry. Słaby złoty powoduje zwiększenie kosztów produkcji. Sprzedaż produktów (głównie stalowych wyrobów ocynkowanych) zapewnia spółce ok. 50% przychodów. - Szacuje się, że ceny stali i cynku mogą rosnąć do połowy br. - mówi prezes Mostostalu. - Zagrożeniem byłby wzrost wyższy od założonego przez nas w budżecie - dodaje. Pełny raport za cztery kwartały 2003 roku spółka przedstawi 16 lutego.