Po czterech kwartałach zeszłego roku Polifarb miał 17,4 mln zł zysku netto, podczas gdy rok wcześniej 14,9 mln zł. Przychody ze sprzedaży wyniosły 634 mln zł i były o 8,9% wyższe niż w 2002 r. Największy w Polsce producent farb i lakierów w IV kw. 2003 r. poniósł 4,7 mln zł straty (rok wcześniej wyniosła 11 mln zł).
Kontrakty do odnowienia
Wojciech Solarski, dyrektor ds. rozwoju biznesu i wiceprezes Polifarbu Cieszyn-Wrocław, przyznał, że wyniki za IV kwartał są gorsze od założonych i winę za to ponosi drogie euro. - W firmie pracuje specjalny zespół, który analizuje i opracowuje sposoby, jak uniknąć problemów z drogą europejską walutą - twierdzi. Przed niekorzystnym kursem mają zabezpieczyć spółkę m.in. zmiany formuły rozliczeń w umowach na dostawy surowców i renegocjacja zawartych kontraktów. Poza tym firma stara się szukać możliwości zakupu surowców przede wszystkim w Polsce i na Ukrainie, gdzie działa fabryka kontrolowana przez Polifarb. - Na Ukrainie mamy jeszcze kłopoty z zakupem surowców o odpowiedniej jakości, ale mam nadzieję, że wkrótce uda nam się przezwyciężyć ten problem - dodaje W. Solarski.
Plany na 2004 rok
Od grudnia zeszłego roku spółka notuje poprawę sprzedaży wyrobów przemysłowych, czyli produkowanych w Cieszynie lakierów dla przemysłu samochodowego i meblowego, opakowań blaszanych oraz farb proszkowych.