Reklama

Lubawa zarabia na nieruchomościach

Spółka, w której Lubawa ma 50% udziałów oraz w stosunku do której przejęła spore wierzytelności po cenie niższej od ich wartości nominalnej, podpisała przedwstępną umowę sprzedaży nieruchomości za 20 mln zł. Jeśli transakcja dojdzie do skutku, spłaci długi i będzie jeszcze dysponować pieniędzmi do podziału między właścicieli.

Publikacja: 04.03.2004 07:54

Przed rokiem Lubawa poinformowała o zakupie 25% udziałów w warszawskiej spółce Sarmata, zajmującej się zarządzaniem nieruchomościami. Tyle samo udziałów trafiło do Optimum Inwest. Sprzedającym była stołeczna Fabryka Urządzeń Precyzyjnych VIS. Giełdowa firma przejęła także za 2 mln zł wierzytelności w stosunku do Sarmaty, opiewające na 2,3 mln zł. Celem była ich konwersja na kapitał przedsiębiorstwa. Ostatecznie do niej nie doszło.

Zaangażowanie rosło

Później Lubawa zwiększyła zaangażowanie do 50%, kupując udziały od Optimum Inwest. Od kontrahenta oraz od VIS-u przejęła także kolejne wierzytelności (ponad 5,2 mln zł).

Wartość roszczeń giełdowej firmy w stosunku do Sarmaty przekracza 7,5 mln zł i jest o ponad 12% wyższa od ceny, jaką zapłaciła za nie Lubawa. Stanowią one jednocześnie 43,4% wszystkich zobowiązań Sarmaty. Drugim, obok Lubawy, wierzycielem jest VIS (zachowuje także 50% udziałów w warszawskiej spółce).

Sarmata sprzedaje

Reklama
Reklama

Sarmata podpisała aktualnie przedwstępną umowę sprzedaży należącej do niej nieruchomości. Dostanie za nią 20 mln zł plus 650 tys. za prawa do projektu budowlanego, dotyczącego sprzedawanego gruntu. Kupujący wpłacił 2 mln zł zaliczki. Jeśli dojdzie do sfinalizowania kontraktu, ostatnia rata płatności powinna być uregulowana do 30 marca 2005 r. Sarmata spłaci długi (sięgają około 17 mln zł), ale sporo pieniędzy będzie jeszcze w jej kasie. Ta pula, jak się dowiedzieliśmy, zostanie pomniejszona o około 1,6 mln zł z tytułu rozliczenia kosztów (wydatki na projekt budowlany, opłaty związane z dzierżawą gruntu, itp.). Do podziału między właścicieli Sarmaty zostanie jednak około 2 mln zł.

Szukają interesujących

projektów

W inwestycjach Lubawy nie byłoby nic dziwnego, gdyby spółka nie zajmowała się zupełnie innymi rzeczami (m.in. produkcją kamizelek kuloodpornych, namiotów czy handlem sprzętem sportowym). - Oceniliśmy, że transakcja jest interesująca i pozwoli nam zarobić pieniądze - wyjaśnia Witold Jesionowski, prezes Lubawy. - Od kilku lat wykazujemy dodatni cash flow (przepływy gotówki - przyp. red.). Spółka charakteryzuje się nadpłynnością, więc szuka interesujących projektów inwestycyjnych. Obecnie rozpatrujemy dwa kolejne. Nie przejmujemy firm z branży, ponieważ doskonale wiemy, w jakiej sytuacji znajduje się przemysł lekki. Staramy się dywersyfikować działalność - tłumaczy. Zwraca uwagę, że Lubawa na tle branży wypada dobrze, ponieważ oferuje specjalistyczne wyroby.

Inwestorzy giełdowi neutralnie przyjęli informację o transakcji Sarmaty. Kurs Lubawy na początku wczorajszej sesji spadł o 0,5%.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama