Na ostatniej sesji w tygodniu kurs Stalexportu wzrósł o 8,1%, do 3,86 zł, a obroty przekroczyły 63 mln zł. W czwartek wyniosły 53 mln zł i były również najwyższe na rynku. Na ostatnich pięciu sesjach właściciela zmieniło ponad 41 mln akcji, czyli prawie 39% kapitału.
Nie ma nowych inwestorów
- Pomimo takiego ogromnego wolumenu, nie ujawnił się w spółce żaden duży akcjonariusz. Do piątku nikt nie poinformował o przekroczeniu progu 5% głosów. Duże obroty mogą świadczyć o tym, że spółką interesują się inwestorzy instytucjonalni - powiedział Marek Cywiński, dyrektor biura strategii Stalexportu.
Do wzrostu popytu na akcje katowickiej firmy przyczyniło się kilka rzeczy. - Media donoszą o rosnącym popycie na stal na świecie i wzroście cen, a to pomaga Stalexportowi, mającemu znaczącą pozycję na rynku handlu wyrobami hutniczymi. Firma podpisała też ostatnio kilka kontraktów z PHS, co świadczy o tym, że koncern LNM chce z nią dalej współpracować. Spółka zakwalifikowała się również do drugiego etapu przetargu na koncesję na obsługę autostrady z Katowic do Wrocławia - powiedział Bartosz Ostafiński, analityk Beskidzkiego Domu Maklerskiego. - Mimo to wzrost kursu przerósł moje oczekiwania. Niewykluczone że wkrótce nastąpi korekta - dodał.
Sprzedają wierzyciele