Z informacji, jakie uzyskaliśmy w estońskiej elektrowni Eestii, wynika, że Remak w pierwszym kwartale tego roku zanotuje blisko 350 tys. euro dodatkowego przychodu z tytułu terminowego wykonania prac. Nagroda nie jest obciążona kosztami, więc zostanie wpisana bezpośrednio do zysku brutto. Dzięki temu, a także kontraktom, jakie wykonuje obecnie opolska firma, zysk netto za pierwszy kwartał br. będzie prawdopodobnie wyższy niż za cały 2003 r. (1,5 mln zł).
Spółka szykuje się do walki o kolejne kontrakty, głównie poza granicami Polski. Remak stara się o prace przy montażu kotłów w spalarniach śmieci w Oberhausen, Buschaus, Leunie oraz w Bergkamen. Łączna wartość tych robót to około 6 mln euro. Przedsiębiorstwo jest najbliżej pozyskania umowy w Austrii, gdzie dla firmy Wels Austria ma zamontować kocioł o wartości 2,3 mln euro.
Spółka liczy, że jeszcze w kwietniu wznowi prace przy instalacji kotła w elektrowni Pątnów 2, gdzie ma jeszcze do wykonania roboty za ok. 18-20 mln zł. - Interesują nas przede wszystkim duże prace, właśnie takie, jak w Pątnowie 2. W tej chwili w Polsce prawie w ogóle nie ma firm, które mogłyby montować takie kotły. Przy mniejszych inwestycjach konkurencja jest bardzo duża, a ceny proponowane przez innych oferentów mają się nijak do realiów i generalnie psują rynek - twierdzi Marek Brejwo, prezes Remaku.
Marek Brejwo, prezes Remaku,
liczy, że jeszcze w kwietniu