- Znałem go tyle lat. Jestem w szoku - powiedział nasz czytelnik. Inny stwierdził: Boże, do niedawna prowadziłem z nim interesy. Pracownik jednego z banków chwytał się za głowę: Myślałem, że to milioner, był naszym klientem w ramach private banking. Dowiedzieliśmy się, że ,,bohatera?? tekstu zidentyfikowała grupa jego wieloletnich wierzycieli.
Ale znaleźć Rykowskiego nie będzie łatwo. Jego dawna komórka ma innego właściciela. Sam nie odpowiada na maile.
Z kraju nie wyjechał, bo w związku z aktem oskarżenia o posługiwanie się fałszywym dowodem tożsamości i malwersacjami finansowymi warszawska prokuratura pozbawiła go paszportu i zastosowała dozór policyjny.
n Michał Stępniewski, rzecznik prasowy KPWiG
Podszywanie się pod kogoś innego, próby oszustwa oraz inne działania przestępcze zawsze będą obecne na rynku kapitałowym. Naszym zadaniem jest ich wyłapywanie. W przypadku Capital Partners i jej prezesa udało się nie dopuścić papierów spółki do publicznego obrotu. Jest to pierwsza tego typu sprawa na naszym rynku, choć nie mam złudzeń, że ostatnia. Konkludując, w sprawie Artura Rykowskiego KPWiG przejęła na siebie obowiązki zarządu i rady nadzorczej spółki, choć to one powinny przeprowadzać odpowiednią weryfikację.