Reklama

Paged przekracza prognozy

W I kwartale br. przychody grupy Pagedu wyniosły prawie 80 mln zł, a zysk netto 5,8 mln zł. Rok temu obroty sięgnęły 68 mln zł. Spółka zarobiła 1,4 mln zł. Wyniki pierwszych miesięcy są znacznie lepsze, niż zakładała to firma, dlatego zarząd nie wyklucza, że po drugim kwartale zdecyduje się podnieść prognozy finansowe na 2004 r.

Publikacja: 08.05.2004 09:05

Paged zakładał, że w I kwartale jego sprzedaż wyniesie 71,6 mln zł. Plan został przekroczony o ponad 11%. Zysk operacyjny okazał się większy o 110% i sięgnął 7,2 mln zł. Wynik netto o 163% przebił wcześniejsze zamierzenia, które mówiły o 2,2 mln zł zysku. - Doskonałe rezultaty finansowe to efekt działań operacyjnych, a nie zabiegów księgowych - zapewniał na piątkowej konferencji Edmund Mzyk, prezes Pagedu. Przyznał jednak, że ok. 700 tys. zł zysku pochodziło ze sprzedaży nieruchomości w Ełku, zbędnej maszyny przez jedną z firm wchodzących w skład grupy kapitałowej, oraz spółki-córki działającej w krajach Beneluksu.

Prognozy mogą być wyższe

Zarząd spółki uważa, że powinien rozważyć możliwości korekty prognoz finansowych na ten rok. Zakładają one 292 mln zł przychodów i 15 mln zł zysku netto. - Poczekamy na wyniki za kolejne miesiące. Jeśli będą równie dobre, co będzie oznaczało, że wzrost sprzedaży jest trwały, zastanowimy się, czy nie podnieść prognozy - wskazał Filip Ciaś, doradca zarządu Pagedu.

Restrukturyzacja uzdrowiła

firmę

Reklama
Reklama

Jak zapewnia prezes Mzyk, szybka poprawa kondycji spółki to efekt prowadzonej w firmie restrukturyzacji. W zakończonym właśnie pierwszym etapie, Paged całkowicie wycofał się z nierentownej produkcji tartacznej i znacząco zredukował zatrudnienie, które w ciągu 6 lat spadło z 7 tys. osób w roku 1998 do 2,2 tys. obecnie. Firma stopniowo pozbywa się także nieprodukcyjnych aktywów. W drugim etapie, który rozpoczął się w tym roku, Paged chce uporządkować swoją grupę kapitałową, która liczy teraz około 30 podmiotów. Docelowo firmy zostaną pogrupowane w trzy podmioty zajmujące się produkcją mebli, sklejki i handlem wyrobami drewnopochodnymi. Paged stawia także na outsourcing. Będzie on obejmował m.in. księgowość, systemy informatyczne, transport, służby remontowe czy obsługę magazynową.

Paged myśli o akwizycjach

Według zarządu, Paged ma już wypracowaną czytelną strategię działania. Znalazł też wreszcie swoje miejsce na rynku. Dlatego prezes Mzyk wyklucza, żeby kierowana przez niego firma szukała nowych obszarów działalności. - Jeśli zdecydujemy się na inwestycje, to tylko w dotychczasowych ramach - zapewnił. Paged deklaruje, że jest zainteresowany przejęciem pakietu kontrolnego zakładów w Piszu, które produkują sklejkę i kontrolują około 26% polskiego rynku. Giełdowa spółka ma w nim 29-proc. udział. - Czekamy, aż Skarb Państwa ogłosi przetarg na tę firmę - mówił E. Mzyk.

Zagraniczne inwestycje

Głównym problemem, który sygnalizuje Paged, jest brak na polskim rynku odpowiedniego surowca do produkcji sklejki i mebli. Dlatego spółka szuka źródeł zaopatrzenia za wschodnią granicą. Rozpoczęła już import drzewa z Syberii. Myśli też o uruchomieniu produkcji na Ukrainie. - Dzięki temu mielibyśmy dostęp do taniego surowca i moglibyśmy ominąć cła, które musimy płacić, eksportując produkty z Polski - tłumaczył E. Mzyk.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama