Paged zakładał, że w I kwartale jego sprzedaż wyniesie 71,6 mln zł. Plan został przekroczony o ponad 11%. Zysk operacyjny okazał się większy o 110% i sięgnął 7,2 mln zł. Wynik netto o 163% przebił wcześniejsze zamierzenia, które mówiły o 2,2 mln zł zysku. - Doskonałe rezultaty finansowe to efekt działań operacyjnych, a nie zabiegów księgowych - zapewniał na piątkowej konferencji Edmund Mzyk, prezes Pagedu. Przyznał jednak, że ok. 700 tys. zł zysku pochodziło ze sprzedaży nieruchomości w Ełku, zbędnej maszyny przez jedną z firm wchodzących w skład grupy kapitałowej, oraz spółki-córki działającej w krajach Beneluksu.
Prognozy mogą być wyższe
Zarząd spółki uważa, że powinien rozważyć możliwości korekty prognoz finansowych na ten rok. Zakładają one 292 mln zł przychodów i 15 mln zł zysku netto. - Poczekamy na wyniki za kolejne miesiące. Jeśli będą równie dobre, co będzie oznaczało, że wzrost sprzedaży jest trwały, zastanowimy się, czy nie podnieść prognozy - wskazał Filip Ciaś, doradca zarządu Pagedu.
Restrukturyzacja uzdrowiła
firmę